Archiwa tagu: formalności

Składam wniosek o pozwolenie na budowę

Dziś odebrałam ostatecznie zamknięty projekt budowlany, 300 kartek, 4 egzemplarze. Dziękuję raz jeszcze 4A🙂

Oprócz 4 egzemplarzy:

wniosek o pozwolenie na budowę

oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane

– mapę zasadniczą 1:1000 (chyba, wezmę na wszelki wypadek;) bo to w końcu jakieś 30 km w jedną stronę)

Jutro rano jadę z Szymonem pod jedną pachą, z Patusią pod drugą pachą, wnioskiem o pozwolenie na budowę w zębach do Starostwa we Lwówku (sposób wypróbowany gdy jeździłam po pozwolenie na wpięcie się do drogi powiatowej), chyba że ktoś oferuje się na nianię. Babciu wróć z tego Wincheringen;)

Wracając do Zarządu Dróg Powiatowych:) sama przyjemność obcować z tak sprawnie działającą jednostką administracyjną:) Przypomnę przepust, o który wnioskowałam i który zaraz po złożeniu wniosku się pojawił. Pozwolenie na lokalizację zjazdu z drogi powiatowej dostałam właściwie od ręki. Tym razem za zasługą pana S.

Projekt domu ze stodoły

Nie tylko serce stodoły i jej lokalizacja sprawia, że będzie to miejsce wyjątkowe. Przedstawiam Wam projekt budowlany ratujący ten rozklekotany budynek (a właściwie tylko rzuty, bo elewacja jaka będzie każdy ze stodołozaglądaczy widział). Od kwietnia 2010 roku szukałam biura projektowego. W każdym przypadku prześwietlałam nie tylko portfolio, ale i ludzi, z którymi miałabym współpracować (potęga internetu).



Na początku szukałam projektantów którzy zajmowali się już adaptacją stodoły, tu 2 biura w Jeleniej Górze. Potem doszła masa innych czynników. Brałam pod uwagę nawet Wrocław, po drodze Gryfów i Lwówek, by w końcu rozejrzeć się pod nosem. Nie szukałam długo (wszystkie poszukiwania zajęły mi 3 tygodnie), ale intensywnie (stawiając chyba na jakość, bo jakże by inaczej). Wszystkie drogi zaprowadziły mnie w to miejsce

Studio 4A

Obrazowo dla Was zamieszczam tylko rzuty, całą techniczną stronę zostawiam sobie:)

Zagospodarowanie terenu (bardzo plastycznie będzie się zmieniać, takie są uroki ogrodów).



Parter (tu mam plany na dalszą przyszłość, chciałabym zrobić z tego taki mini pyci lokalny SPOT.,dodatkowo z nadzieją, że Kiciora ponownie przyjmie „matka”tu), ale to, jak już się zadomowię, kiedy powrócę do lokalnej ojczyzny. To co niegdyś nazywałam hurtownią, ale taką- przedmiotu w różnej formie, Kicior połączyć chce pasję kilku osób i to co kocha, potrzebuję na to minimum 3 lat.

Póki co będzie tu sień.



Piętro (nasz dom podzielony funkcjonalnie)



Antresola (na której umiejscowiona będzie moja pracownia)

Zapewnienie dostawy wody, energii elektrycznej, zapewnienie dojazdu, tj. wizyta w zarządzie dróg powiatowych, zapewnienie odbióru ścieków

Ostatnio pozbieraliśmy wnioski (a raczej wniosek), dziś pozawoziliśmy.

Do energetyki napisaliśmy zapotrzebowanie 32 KW na zapas, bo i tak będzie potrzebne mniej. Wniosek  dostaliśmy na miejscu. Okres oczekiwanie ok. 2/3 tygodnie. O kosztach samych przyłączy, kw, projektów itd. innym razem:)

Zapotrzebowanie na wodę, odprowadzanie ścieków: powiedziano nam, że na rodzinę 4-osobową należy napisać 20 m3. Wniosków gotowych nie mają. Na wodę i na ścieki napisaliśmy w jednym piśmie, złożyliśmy w Zakładzie Budżetowym Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Tu oczekiwanie na dokument – do 1 miesiąca.

Zapewnienie dojazdu: w Powiecie Lwóweckim powiedziano nam, że  do wniosku o warunki zabudowy nie jest potrzebne to pismo, my tylko składając wniosek sami zakładamy mniej więcej gdzie będzie dojazd do budynku/działki. Wniosek i tak później przechodzi przez Zarząd Dróg Powiatowych i oni opiniują czy rzeczywiście zakładany przez nas dojazd będzie możliwy. Powiedziano nam także, że preferuje się dojazd do działki z drogi o niższej kategorii (w naszym przypadku droga gminna). Przedkładając jednak stan tej drogi, głębokość rowu i utrudnienia związane ze zrobieniem tam dojazdu, wyszło, że droga dojazdowa może jak najbardziej być z drogi powiatowej:))) Zapewnienie dojazdu wraz z wydanymi już warunkami pod zabudowę będzie potrzebne aby uzyskać POZWOLENIE NA BUDOWĘ. Zapewniono nas, że ten „papier” z Zarządu Dróg Powiatowych dostanę od ręki.:))

O ubezpieczeniu innym razem.

Inna inwestycja, tj. dom z rudery – czy warto cd.

Dziś wrzucam kilka fotek z postępów w innej, nie stodołowej inwestycji, gdzie ściany ociekały grzybem, a sufity waliły się na głowę. Mały, niespełna 80- kilka metrowy domek nabiera rumieńców i zaskakuje, to podwójnym fundamentem, to niespodziankami w kominie. Tym razem zaskoczył położeniem ściany działowej i jej konstrukcją w sypialni. Na cały domek tylko w sypialni została użyta trzcina w konstrukcji i belki. A jak wyglądają postępy? Powstała już toaleta na dole i już prawie zamknięta została pralnia. Toczy się bitwa z belkami sufitowymi, jednym słowem domek rudera żyje 😀

WC (zdjęcie nr 1, 2) i pralnia tuż obok zdjęcie nr 3). Dwa ostatnie zdjęcia toaleta już z tynkami i ścianką wydzielającą WC.

Teraz klatka schodowa i korytarze na dole i na górze. Schody jeszcze nie czyszczone z farby.

Zdjęcia sypialni niespodziankowej:

Ostatnie zdjęcie pstryknęłam NASZEJ już stodole tuż po powrocie od notariusza. Teraz jestem na etapie załatwiania: zapewnień dostawy mediów do warunków zabudowy dla gminy. Relacja po otrzymaniu wszystkich zapewnień (od powiatu – podłączenie się do drogi powiatowej, od wodociągów i kanalizacji, od energetyki, wywóz śmieci). Jeszcze muszę ubezpieczyć budynek, o tym też innym razem.

Akt notarialny, darowizna, koszty darowizny

🙂
Z dokumentami od geodety dot. podziału działki, udałam się do notariusza . Tam potrzebne były dodatkowo dowody osobiste, nipy, a także WYPIS Z REJESTRU GRUNTÓW pozostałych działek należących do darczyńcy (tj. ojca ),  koszt  wypisu 4 działek to 30 zł, które uiściłam w kasie powiatu. Zostawiłam u notariusza co trzeba i umówiłam się na termin.
U notariusza  musiałam jeszcze określić wartość nieruchomości, a więc ustaliłam ją  pi razy oko, cena ziemi  rolnej w tym przypadku IV grupy chodzi u nas około 18 tys. zł za hektar (ale wyższych klas żyzności) , więc tu proporcjonalnie za działkę było by ok. 4 500 zł, a do tego budynek gospodarczy. Stąd oszacowałam całość na 10 000 zł. Jeżeli urząd skarbowy uzna, że za mało, wówczas powinna wystarczyć nota korygująca.W pierwszej grupie podatkowej czyli, z pierwszej linii pokrewieństwa, nie płacę podatku jakem córka obdarowana przez ojca.
Koszty:
270 zł opłaty sądowej
360 zł wynagrodzenie notariusza wg rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.06.2004 r.Dz.U.Nr 148 poz.1564 z późniejszymi zmianami w zależności od podanej kwoty nieruchomości (link do opisu jak to się wylicza)
82,80 zł podatek VAT wg stawki już 23 %
Razem: 712 zł + 18 zł opłaty notarialnej +110 zł pobrane, ale nie wiem za co, pani notariusz mówiła, a ja oczywiście nie pamiętam, a nie jest to wyszczególnione w akcie.
Całkowity koszt darowizny:
840 zł +30 zł za wypis z rejestru gruntów.

Do tego księgę wieczystą na wydzieloną działkę zakłada mi sąd, ja nie muszę nigdzie się udawać, ani do urzędu skarbowego, ani do gminy, ani do ksiąg wieczystych. Powiadomienie z sądu przyjdzie pocztą.

Jak zrobić torebkę

Zacznę od tego że candy facebookowe zakończone oto prezent dla zwyciężczyni, czeka na wysyłkę w poniedziałek, niżej radosna twórczość mojej córci (próbowała się w kompozycji):

Teraz do torebki. Pacior mój malutki dostał od babci torebusię, niby nic nadzwyczajnego, ot taka:

A co w niej niezwykłego. Ot trochę historii, bo to stara moja bluzeczka. Babcia wygrzebała ją, zszyła mankiety i powstała rączka, po zszyciu ściągacza na dole powstał spód, jeszcze tylko parę gadżetów, dziurka na guzik do zapięcia i tadam:)

To tyle na dziś, dodam że we wtorek jadę do notariusza podpisywać umowę darowizny stodoły i cała historia będzie kosztowała ok 900 zł.
Więc do wtorku kochani.

Podział działki, koszty, czas, uzyskane dokumenty

Tadam:) Mam podział działki:)
Pewnie gdyby załatwione to zostało jak należy, nie budziło by to żadnych emocji, jednak u mnie,  w wyniku opieszałości pana A. dopiero teraz dostałam komplet (mam nadzieję) dokumentów.

Koszty i czas realizacji:

  • zaliczka 700 zł przed przystąpieniem do pracy pana A. w kwietniu (określony czas realizacji na lipiec)
  • dopłata jak wynikało ze wstępnych ustaleń 1300 zł ale dopiero w dniu dzisiejszym tj. 29. 12. 2010 r.

Za podział działki xx na działkę xx1 i xx2, zostało zaznaczone, że powinnam zapłacić więcej, gdyż geodeta odkrył pewne nieprawidłowości w obszarze działki sąsiedniej do owej działki xx i je poprawił (to tak jakby  w ramach mojego dzielenia działki wymierzył sąsiada, a co mi do tego?). Dopłata miała by być również dodatkowa za to, że ja chciałam wcześniej granicę w jednym miejscu, a potem przesunęłam ją jeszcze o 2 metry przy budynku… jednak zrobiłam to jeszcze za nim łaskawie ruszył szanowne cztery litery pracy w terenie.

No, i już właśnie pozbyłam się wszelkich negatywnych emocji 😀 Zawód geodety traktuję z wielkim szacunkiem i wiem ile wymaga wiedzy, wiem również jakie trudne są studia. Moje emocje tyczą się pana A.

Co mam:

Z Gminy i Miasta:

  • Decyzja zatwierdzająca projekt podziału i nowe granice działki z dnia 27.12.2010 r.

Ze starostwa:

  • Wypis i wyrys z operatu ewidencyjnego z dnia 28.12.2010 r.
  • Wyciąg z wykazu zmian danych ewidencyjnych dot. działki z dnia 28.12.2010 r.

Z tym wszystkim do notariusza i ksiąg wieczystych

Co dla mnie?

  • Pokwitowanie wpłaty reszty ustalonej kwoty
  • Kopie dokumentów ze starostwa
  • Drugi egzemplarz decyzji z gminy

Korzystając z okazji optymistycznie składam Wam po stokroć najlepsze życzenia  noworoczne na 2011 rok, aby spełniały się Wasze postanowienia te zależne i niezależne od Was.
Aneta:)

Na szybko kosztorys

Poprawcie mnie jeśli się mylę. Inwentaryzacja budynku z oceną stanu technicznego 10 zł m kw, a więc 3400 zł, no chyba, że wystarczy tylko to co adaptowane do celów mieszkalnych,  a więc 1700 zł, projekt adaptacji stodoły to koszt myślę do 7000 zł jeżeli nasz Architekt będzie miał do mnie cierpliwość chyba, że zaakceptuje to co zrobię;D. Podłączenie mediów zaokrąglając, 5000 zł za same formalności.

Razem: między 12000 / 16000 zł

Na początek jednak bez projektu, jedynie po zgłoszeniu:

  • dekarz, wymiana poszycia 50zł/ m kw za blachę tj 15000 zł
  • sama blacha 30 zł/ m kw, tj ok 9000 zł + na mój kubik łazienkowy + membrana z jakieś 3000 zł
  • stelarze do ocieplenia
  • ocieplenie poliuretan 71/ m kw, 18 cm to jest ok 20000 zł

Razem: 50.000 (zaokrąglam w górę)

Wykończeniówka:

  • wykończenie g-k no oczywiście siła mięśni własnych 10000zł
  • okna z kołnierzem i na 1 szczytówkę 6000 zł
  • komin jednak z gotowych elementów 3000 zł
  • piec z podajnikiem uniwersalny w tym może na pelet 6000 zł
  • ogrzewanie podłogowe wodne na 70 m kw + grzejniki na resztę poddasza 8000 zł
  • podłoga gres 8000 zł lub beton dekoracyjny 10000 zł lub epoksydówka 18000 zł/ to na 70 m kw części wspólnej + część sypialniana 100 m kw drewno eh, 10000 zł
  • okna  na szczytówce 5 000 zł
  • kuchnia 10000 zł
  • łazienka 10000 zł
  • toaleta 2000 zł
  • 2 antresole 5000 zł
  • drzwi drewniany najtańszy szit z hipermarketu lub od stolarza nie wiem ze sklejki  lofciarsko;)  obstawiam   4000 zł
  • ścianki 6000 zł
  • szafy pod zabudowę 7000 zł
  • oświetlenie no jak dla mnie 10000
  • a i to przeszklenie przy schodach 3000 zł

Razem:  ok. 130.000 zł

Podsumowanie:
Jakieś 70.000 „stan surowy zamknięty”;) + 130 000 wykończenie. Pi razy oko zaokrąglając w górę bo zawsze coś wyskoczy.

Maksymalnie… robiąc niebanalnie za: 200 000 zł – mamy domek od a do z,ź,ż!
Potem (ale też w trakcie i przed: randapy ogrodzenia  podjazdy skarpy  strumyczki) urządzanie ogrodu i oczywiście  mojej działalności. Cała stodoła dach 280 m kw, reszta 170 m kw każdy poziom, w tym i  poddasze użytkowe o powierzchni 170 m kw

A postępy?

Więc tak, po mojej z nim ostatniej rozmowie telefonicznej geodeta zobowiązał się łaskawie, że do końca grudnia zamknie sprawę podziału działki (bite 8 miesięcy). Potem hop do notariusza. Potem hop do ubezpieczalni jeszcze jako budynek gospodarczy ( jej, nie wiem jeszcze jakiej, cóż za niedopatrzenie). Iiiiii hop po warunki zabudowy.

Zima w stodole

1. Dziś plenerowo i śniegowo, już 2 dni mamy puszek, więc pozwoliłam sobie go uwiecznić, a co;) Dzisiaj latałam i zabezpieczałam co tylko niewiasta  zdoła zabezpieczyć, a więc okna, bo śnieg wdarł się do środka. Jutro może ktoś się zdeklaruje (małżonek umówił się na oględziny) na łatanie dachu, póki co wszyscy dekarze zajęci, i czasu nie mają, i wolni dopiero na wiosnę, i za mała dziura, i za duża dziura 🙂 Jak tu dogodzić. Koszt z tego co udało mi się ustalić to:

50 zł za m kw blachy,
100 zł m kw dachówki karpiówki,
a łatanie dziur – cena dopiero po oględzinach.
Wiało, wiało i zdmuchnęło kilka gąsiorów i  dachówek.

2. Co w urzędzie? Nic. Zmiana stołków po wyborach i usłyszałam, że w styczniu wszelkie decyzje nowe. Więc kto wie może pobiję rekord rekordów dzielenia działki :/

3. Snikers wciął się w kadr, więc grzechem byłoby go Wam nie przedstawić. Wierny stróż obejścia, malowany, wolny ptak. Charyzmatyczny, bystry i przystojny pies brata mego, który przypadł ojcu w ‚spadku’.

Dopieszczony przepust i rów

Pierwsze 2 zdjęcia dla Ziła;) :
Pierwsze w stronę Mirska, drugie w stronę Gryfowa. Jak chcecie nawiedzić stodołę, to jest tam uroczy piesek, aby was nie zjadł wystarczy powiedzieć do niego hasło i będzie całkiem miły:) Hasło to Snikers:) Zresztą on zna się na ludziach, więc nie powinno być żadnych problemów. Zdjęcie 3 od dołu to widok na stodołę z drogi;)

Czas na podziękowania:)
Zamieszczam zdjęcia, jak wygląda w tej chwili rów. Wymurowano wejście do przepustu  przy drodze sąsiada, po naszej stronie zrobiono także murowaną „studzienkę” kontrolną do czyszczenia na zakręcie przepustu, dalsze zdjęcia to już poprawiona skarpa (z możliwościami ogrodowej aranżacji niezliczonymi;)) z odprowadzeniem wody do rowu gminnego. Zostało mi jeszcze wycięcie jabłoni przy drodze i wykarczowanie tych co będą, i tych co już czekają w kolejce pni drzew. To już  na wiosnę.

Serdeczne podziękowania kieruję w stronę  zarządu dróg powiatowych, a zwłaszcza kierownika placówki Pana Marka Makowskiego za szybką reakcję na nasz wniosek, za sprawne rozwiązanie nękającego nas problemu.

W ubiegły piątek geodeta robił już ostateczne pomiary do decyzji końcowej. Trochę nas postraszył, że sprawa nie ruszy z powodu niezatwierdzenia naszej poprawki do granicy i że jednak będziemy musieli już teraz wystąpić o warunki  zabudowy. Z 23 arów zrobiło się 25 arów. Wcześniejsza opinia do 23 arów była pozytywnie rozpatrzona (pomimo obowiązujących przepisów), kiedy zrobiło się 25 przyszły wątpliwości choć zbliżamy się pomału w stronę 30:). Nie było kompletnie już gdzie doskrobać do 30 arów. Decyzja urzędników była decyzją uznaniową i reasumując szanowny pan burmistrz zatwierdził 25 arową działkę. W tym miejscu chciała bym podziękować pani Marcie C. za całą bieganinę, a także duże zaangażowanie w naszą sprawę i rzetelne wypełnianie obowiązków służbowych:)

Ostatnie zdjęcie  to ocalone jabłonie w dolnej części sadu, jeszcze tylko wytniemy tą najgrubszą i niestety chorą, choć jabłka były olbrzymie kapiące sokiem i miodowo-pyszne. Reszta zostanie. Oby dały się dopielęgnować:)