Miesięczne archiwum: Grudzień 2018

Epizod 3, czyli tor treningowy

Tak oto zaczyna się kolejna trasa.Epizod 1 + 2 jest dla bardziej zaawansowanych uczestników zabawy, dla tych którzy przeszli już przeszkolenie ( te wstępne w bazie i tu w trzech opcjach) w bazie na prostej pętli, nauczyli się wrzucać bieg, cofać, bezpiecznie omijać przeszkody. Jest to trasa dla tych dzieci, które chcą się sprawdzić indywidualnie i w rywalizacji.
Epizod 3, to etap pogłębiania swoich umiejętności przed sprawdzeniem się w terenie, to odwrócony scenariusz tego co dzieję się na torze w stonę Kwisy.
Malowniczą trasą docieramy drużynowo na miejsce treningów. Gdzie zakładam przyszłościowo tor zaawansowany na polanie i w lasku (który również muszę uporządkować) oraz pętlę.


Wrzucam też fragment mapy, gdzie jeszcze nie było stodoły:) Doszukiwałam się jak szła melioracja.


Nie sposób pominąć tego co traktuję jako zasób lokalny. Istotne jest to z punktu widzenia organizacji noclegów. Dlaczego jest to tak ważne. Odpowiednio zorganizowane logistycznie może zaowocować smacznym niepowtażalnym koszykiem śniadaniowym. Więcej na ten temat napiszę kiedy będę opisywać scenariusze noclegowe w bazie, będą się różnić od tych oferowanych przy prezentowanym tu torze, czy te planowane na moście nad Kwisą.

W tym pięknym wnętrzu planowane jest wybudowanie toru. Sztuczny nasyp wymagał będzie pozwolenia na budowę.
Oddalony od zabudowań, nie będzie uciażliwy dla mieszkańców.

Tak wygląda dojazd:

A tak powrót:)


Tu widok na pętlę. Z miejsca, w którym przygotowane będzie miejsce na ognisko i rozbicie cempingu.

Jeśli chodzi o młodsze dzieci, na nich będą czekały akumulatorowe autka i odpowiednio przygotowany plac w bazie.

Jezioro Złotnickie

Przed Wami urokliwy fragment Doliny Rzeki Kwisy, która łączy ze sobą dwa zbiorniki wodne: Jezioro Złotnickie z Jeziorem Leśniańskim (z położonym nad nim Zamkiem Czocha http://www.zamkipolskie.com/czocha/czocha.html, komercyjnie zamek Harrego Pottera oraz Zamkiem Rajsko, teraz pewnie pod patronatem Eda Sheerana;)))
http://www.zamekrajsko.eu/about/history).

Jezioro Złotnickie to idealne miejsce na uprawianie turystyki aktywnej, kajaki i deski SUP to taki standard:)
W Gryfowie Śląskim u podnuża nie istniejącej już Harcówki, funkcjonowała przystań kajaowa, po której teraz zostały jedynie ruiny, a szkoda, tu zdjęcie:
http://www.rowery.gryfow.pl/1095/gryfow-slaski-na-weekend/

1. Ośrodek Wieża (Gryfów Śląski)

2. Karłowice

Odświeżone domki. Je traktuję sentymentalnie:) Część jest już w rękach prywatnych, też podnajmowane. Wypożyczalnia rowerków i kajaków. Plaża zaniedbana, choć zawsze wykoszone, oblegane przez wędkarzy. Kiedyś była tu też knajpa. Oj biegało się po nocach po tych lasach przez dziurawy most, migrowało między ośrodkami, to były piękne czasy, tylko wówczas gryfowski ośrodek tętnił życiem.

Pare metrów dalej od linii brzegowej można cieszyć oczy czymś współczesnym, ale :))) Ta sytuacja mnie bawi:)))Tak upchane nadają się najwyżej na jeden nocleg lub jako baza przesiadkowa;) Szkoda tych domków. Projektanta też mi szkoda:) Zrobił co w jego mocy (zapewne), w starciu z inwestorem (zapewne), wyciągnął co się dało (zapewne), ciekawe czy jest dumny z tego projektu. Amatorów może i znajdą. Kłóci się to całkowicie z moją wizją organizowania czasu wolnego dla klientów, albo zwracam się do całkowicie innego targetu niż osoba, która jest autorem tej wizji. Choć u mnie również oferowane będą noclegi krótkoterminowe.


http://www.osrodekkarlowice.pl/

3. Kamieniołom
Nie byłam tam lat dobrych kilka, miejsce ciekawe nie tylko ze względu na historię:) Mogło by funkcjonować jak ten w Niemczech https://www.tauchclub-goerlitz.de/oeffentlich/index.php?page=3&lang=pl, jako miejsce do treningów nurkowania. Ciekawe rzeczy były wrzucane z urwiska;). Jest w prywatnych rękach i wiem, że ktoś chciał z tego zrobić coś na kształt agroturystyki. Jest dla mnie niewiadomą. Do właściciela nigdy nie dotarłam, a siedzący tam cieć nie puszcza pary z ust. Ulubione dzikie miejsce wędkarzy.

4. Resort
Widać tu wysiłki, by ucywilizować to miejsce. Resort ma najbardziej zadbaną plażę biorąc pod uwagę oba Zbiorniki wodne. Ośrodek tętni życiem cały rok. Ceny za samo kożystanie z plaży są jednak zaporowe. Pare godzin plażingu 1 os dorosła i 2 dzieci to koszt ok 50 zł. Dlatego jak ktoś chce ładnej plaży jeździ na żwirownię w Rakowicach, nad Jezioro do Goerlitz lub w ostateczności nad Jezioro Leśniańskie. Jeśli chodzi o ceny noclegów to standard w naszym regionie. Odpowiednie miejsce na dłuższy urlop. Zagospodarowanie terenu ok, jest też wypożyczalnia sprzętu wodnego.


http://www.zlotypotokresort.pl/

5. Orle Gniazdo

6. Złoty Sen
Tu nie ma co za dużo pisać, stylistyka początek lat 90:). Tak budynek usytułowany przy szubienicy jak i restauracja na dole kłują w oczy wystrojem wnętrz, estetyką. Schludnie, czysto, jest basenik, co tu więcej się rozpisywać. Jak przystepowałam do przetargu na dzierżawę Orlego, Złoty Sen to był mój jedyny konkurent, w ich ofercie chcieli robić rejsy statkiem pomiędzy ośrodkami i oczywiście wcielić do kompleksu. Przebijali mnie cenowo. To był czas kiedy uwierzyłam, że mogę wszystko,bo wtedy to jednak moja oferta wygrała:)

https://zloty-sen.pl/
Smutna prawda jest taka, że gmina ta moja nie ma nic do zaoferowania dla miłośników pasywnej formy wypoczynku zostają dzikie plaże, niestrzeżone kąpieliska, albo Jezioro Leśniańskie.
A dla aktywnych…
Kiedyś lecąc na jakiś zlot zahaczyliśmy o pierwsze lepsze jeziorko gdzieś w pomorskim. Rozłożyliśmy namioty. Rano prócz malowniczego niewielkiego akwenu, przywitał nas widok zgrabnie ułożonych kontenerów ubranych w europalety i wyciąg wakeboardowy, kawałek dalej rowerki i mała przystań. Przywitała nas grupa młodych ludzi uraczyła wodą, kawą, otworzyła kontenery. Okazało się, że cały ten efekt to działania lokalnego stoważyszenia. Pozyskali środki i pilnują, a plaża, sprzęt wodny jest ogólnodostępna, tylko za wyciąg trzeba płacić.
Swoją drogą i na naszym Jeziorze to by się sprawdziło;)
http://pl.youcanwake.com/wyciag-wakeboardowy/przeszkody-do-wakeparku/