W dobre ręce

Przez chwilę miał być tu (tj. w STODOLE, apropo wynajmu) warsztat, magazyn i przy okazji… tranzyt opon, góry opon, myślałam „dobrze, jak mnie ożenią ze zużytymi już mam dla nich zastosowanie”;)

Ale pojawił się ktoś…i tu będzie coś… :)))) niezwykłego z niezwykłymi ludźmi, zarażającymi pasją, niesamowitą energią, a owa pasja okupiona ciężką pracą:))) Muszę uprzątnąć bajzel. Zdjęcia jak wygląda teraz, potem wrzucę transformacje:) POWER.
(OJJJ jak ja lubie, jak tam światło gra;)), córałka tylko nie będzie miała wyszumiałki z bębenkami )