klatka dla ptaka

Kibel …, w kinie jakich coraz mniej, kameralnych, skrzypiących, cudownych,
I Ziutka (tymczasowo, bo jeszcze nie mamy imienia dla nowego członka rodziny)
I utwór, którego nie znosiłam, bo otwiera furtkę, że może „można” uzurpować, oczekiwać, żądać, ograniczać. Człowiek jest wolny w każdej sekundzie swojego życia, jeśli ktoś próbuje to odebrać zabija relacje, ot sypię banałami. Dziś mnie bawi ten utwór:). Jestem „obok”, choć nie powinnam, no bo przecież taki uniwersalny, krytyczny, niedosłowny, tak wiem.
I(ostatnie „i” na dziś)tak sobie myślę czy te trzymanie boguducha winnej Ziuty w tym pudle nie jest jedną z tych (tych w cudzysłowiu, przecież odwzoruję jak mogę naturalne środowisko, a wzięłam ją z ciasnego akwarium ze sztuczną roślinką) głupich rzeczy. Czy będzie się męczyć? To dziewucha, samce ponoć świetnie sobie radzą same, samice mniej, trzeba będzie dokoptować towarzyszkę, tylko, że z towarzyszką będzie toczyć boje. A jak dam jeszcze samca wg literatury relacje się zmieniają. Samice w komitywie obserwują samca, są ugodowe i no losie… podporządkowane. I tak powstanie kolonia na metrze kwadratowym ściany, służąca.. po co się zakłada terrarium? Ziuta nie zaznała nigdy środowiska naturalnego, tym się pocieszam:)))
kib

kib2

I (.) jeszcze

Dobrej nocy