In dieser Zeit habe ich als Putzfrau gearbeitet

Tak sobie przypominam, w tym czasie miałam możliwość liźnięcia dwóch całkowicie różnych kultur po prawej i lewej stronie rzeki Mozeli. Po tej niemieckiej po dłuższym czasie funkcjonowania tam, całkowicie naturalne wydawało mi się zachowawcze podejście do dzieci, kiedy były chore. W rękawiczkach na kiju podawano leki, nie zbliżano się do nich na krok. Bo co by było, gdyby rodzic też zachorował. Takie to ich, myślałam sobie.
Jako, że nie wprowadziłam owej praktyki, Kicior poskładał się na łopatki. I co? Z taką samą troską i ciumaniem w czółko odpłaciły mi się moje pociechy:) kiedy już same mogły chodzić (po tygodniu walki z chorobą), przynosząc płyny wszelakie i świeżo parzoną herbatę:)puszczając mi bajkę:)) (odpłaciły-jakie brzydkie słowo, powinnam raczej była napisać, że zatriumfowałam jako matka, i że jakże budujące są takie małe chwile radości:) ).

Dwa filmy jeszcze na koniec:
„Lęk wysokości”, o szukaniu tych rąbanych „wysepek dobra”. Może kiedyś się przemogę, poszukam. Teraz nie mam sił, wystarczy.
I ten, cudowny „Dziewczyna z lilią”, nawet się wzruszyłam 2 razy, raz ze śmiechu (taka 1 scena z marszu pożegnalnego :)ale psssyt;))już nie psuję oglądania

PS.:)))

-Tu są dźwi
-Drzwi.
-Tak, dźwi
-Drzwi.
-Tak.
-dobrze to ile te dźwi mają

I jeszcze tym filmem się podzielę
Paciorek go znalazła i zażyczyła sobie drewnojada z kamiennym wyrazem twarzy, zdradziły ją tylko pąsy na policzkach (kiedy przytaknęłam i z takim samym kamiennym wyrazem twarzy udawałam, że idę podkraść Ziucie:D). Ziutka tak średnio za szarańczą. Mącznikami gardzi.
Smacznego! jakby się ktoś skusił, ja musze sprzątać basen po szarańczy, a jeszcze te jej haczyki na odnóżach:), prędzej drewnojada:

http://wyborcza.pl/12,82983,13133022,Przysmaki_z_owadow___jak_je_przyrzadzic_i_z_czym_jesc_.html

To tyle o chorowaniu i powrotach do pracy:)
Tak przy okazji, Wesołych Świąt tym co je obchodzą, tak jak ich nauczono obchodzenia. Wesołych tym co sobie je zdefiniowali na nowo, tym co się nimi cieszą, i tym co ich nienawidzą.
ziutek