Co to?

Znalazłam robiąc inwentaryzacje, nic w tym dziwnego jakby nie to, że gniazdo zrobione jest z gliny, chyba, nie lizałam;). Jaki to owad, wie ktoś? Znalazłam tylko osy garncarki, jako budowniczych takich kolonii. Ale nie jestem pewna, wielkie to kokonocoś. Przypomniał mi się palec umarlaka znaleziony w sadzie wioskowym kiedy był jeszcze puszczą:)

a

b

c

Tak sobie myślę.. robiłam dziś wyceny na nadruki na szkle z grafiką no może nie będę jej komentować, a w miedzy czasie Lenica poszedł za 3 koła na aukcji. Przy najbliższej wygranej w grach losowych zacznę inwestować w sztukę;) Dobrze przyznaję się, to jedyna forma „rzeczy” materialnych, których sam fakt POSIADANIA sprawiałby mi przyjemność. A oficjalnie…: tak, to inwestycja, naturalnie;) Hipokrytka, a przecież brzydzę się konsumpcjonizmem, bo chyba to się łapie:) Kiedy pytam klienta, czy jest coś co chciałby zabrać do nowego mieszkania, coś co ma dla niego wartość sentymentalną, przemycić coś z siebie, coś co wywołuje w nim jakieś emocje, przeważnie zapada cisza, albo dostaje w pakiecie worek mebli z Bodzia i żałuję że się odzywałam.