-„Oci..aś, chcesz wpoić dzieciom tą swoją moroczność…, zrób im normalnie, panele, szafke ze strychu”
-:D.Psssyt. !

Taki mały dialog, a ubarwił mi dzień:))Mam skłonność w robieniu na przekór:)) Pogłaskałam sobie moją śliczną glinę na ścianach, pozalepiałam, gdzie popękało, jeszcze raz upewniłam się w próbkach farby na płytach, Snikers pilnował celmy wolał jej wibrujące piski od petard na dziki:). Został mi tylko weekend przed stocznią:))) Znów znikam. Chyba weszło mi to w krew:).

a1

a2