W maju smakowaliśmy rzeki, latem polujemy na komary nad jeziorami. Szkoda, że dopiero wieczorami, dzieci jeszcze nie witały jeziora ze świtem, muszę tylko wygrzebać ze strychu namiot.
Sad ogarnięty w miarę możliwości przy najwyższych obrotach siły rąk ludzkich i logistyki przedsięwzięcia. Projekt. Tak. Potwierdza się, jak mało istotny jest to element układanki. Po 3 latach milczenia pojawił się mój brat i zaraz zniknął. Co mogę powiedzieć. Nic się nie zmieniło. Pewne rzeczy wracają stojąc cierniem, tylko dlatego, że były, są i prawdopodobnie będą przemilczane. Brakuje mi szczerych uśmiechów, mówienia wprost tego co się myśli. Sama też mam opory, największe w stosunku do osób, na których zależy mi bardziej niż na czym kolwiek innym.
W Olesznej Podgórskiej roi się od stodół jak moja, jest też piękny maleńki szachulec. Ostatnie zdjęcie obiektów to stary szlecik w Mirsku. Tak. Podoba mi się forma …kibla:)
Trafiłam ostatnio do Pławnej, tej od Arki Noego:/, stary bazaltowy dworzec, będą go wtapiać w infrastrukturę turystyczną miejscowości z restauracją i sklepem. Działania jakich wiele ze zmianą spółkopolityki PKP, u nas zrobili elewacje, a wewnątrz butwieje, tak samo jak życie kulturalne miasta Gryfowa, choć GOK robi co może, nie powstają nowe stowarzyszenia młodzieży, może widzą jak ma pod górkę z włodarzami istniejące;)
20160523_163758

20160523_164617

20160523_163929

20160523_165432

20160627_125523

20160618_124823

20160523_212003

20160711_203011