Odwiedzając powiat w sprawie tablicy informacyjnej, którą zaraz trzeba wbetonować przy sadzie zawitałam do geodezji. Procedura przekazania działki z sadem przez skarb państwa dla gminy jest w toku:) Potem przez gminę dla sołectwa. Z Lemurem nie zdążymy w tym roku. Sam projekt świetlicy musiał by być wykonany wraz z pakietem certyfikatów do grudnia tego roku i uzyskać również pozwolenie na budowę, a nie możemy wnioskować o warunki zabudowy. Tak więc czekamy. Byle tylko ktoś po drodze z szanownych radnych nie wpadł na pomysł, że działkę sprzedadzą na wkład własny wymagany w ZITj do strefy ekonomicznej na tym się skupiły władze w tym roku i nawet obiecywany remont oświetlenia drogi naszej wsi nie wchodzi w grę. Pilnujemy.
Byłam ponaglić w sprawie przepustów w wydziale dróg
„nie, nie musi pisać Pani kolejnego pisma, zrobimy na wiosnę…”
Jak nie muszę? Jasne że muszę:D

Dzieci moje narysowały sobie projekty ich domków z gliny..chyba mamy już nie mogły słuchać:D Dałam im wytyczne:
każdy po izdebce
wbudowane w skarpę
połączone tunelem
teraz mądra mamusiu realizuj plany dzieci:D pamiętaj tunel jest …pod ziemią:)

Ile komarów ubiliście w tym roku ja dwa. Śniadanie można jeść już na dworze, tak zaczynamy dzień, latem w ogóle nie jemy w domu babci, no chyba, że pada. W tym miejscu dosięgamy gór, tylko ostatnimi czasy wyrósł taki oto „grzybek” i zasłonił nam widok na Śnieżkę. Niech tylko ziemia rozmarznie, czekają inne rzeczy do zrobienia.
wiosna