Miesięczne archiwum: Listopad 2015

mazianie

…sadu ukończone, nawet agrest się załapał, porowskiej trzeba zrobić odstraszacz na gryzoniowate, konstrukcja: puszka +pręt+ wiatraczek z butelki+ wiatr (tego tam nie braknie). Gramatyka maziała się, a raczej patrzyła jak płeć męska się mazia i chlapie:))) w betonie GRC, i takie nieprządane do formy niespodzianki były w gratisie w worku. Poniżej link do zdjęć Mariusza z sadzenia. Enjoy.
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.926415024061701.1073741855.107698569266688&type=3
20151130_114342

20151130_120110

20151130_120208

20151130_120240

20151130_120046

20151128_104558

Odcienie czernego

Ziemia przyjechała, a ile było zabawy, żeby kwadroma nam nie uciekła:), ponoć wygraliśmy los na loterii z pogodą i ledwo liźnięte śniegiem ścieżki znów zamienią się bagno. Zimowy sad cieszy oko. Jest wreszcie repelencik. Jutro chyba maziamy drzewka i będzie można je zabezpieczyć. Jeszcze nieobgryzione(odpukać).
I takie znalezione dziś w sieci na koniec dla nomadów- tych sentymentalnych ;), co jak kot przyzwyczajają się do „miejsca” zawężając znaczenie słowa do czterech ścian i dalej mają świat w zasięgu ręki. Taki kompromis. Tylko doki trzeba by po tym świecie porozstawiać:)
20151124_092017

20151124_093123

20151124_095201

20151124_095244

20151124_095626

20151124_095849

20151124_232711

Gajówka

Dojazd nie jest oczywisty, znaki w Rębiszowie kierują na cmentarz;), lasy, pola, cud, że są lampy. Wioska, gdzie jak po deszczu grzyby zaczynają powstawać domy strawbalowe. Zaczęło się od domu projektu Karoliny z SKArchitekci
http://sk-architekci.pl/strawbale/projekty/gajowka. Potem ludzie odważyli się na ściany, wiaty, komórki ze słomy i gliny.
Ja nie o tym choć, pojadę w praktyce poćwiczyć budowanie ścian. Wczoraj macałam i oglądałam tynki z gliny na ścianie ceglanej. Piękne. Tynk robiony gliną z ogródka wymieszaną z piaskiem. Właściciel i wykonawca poetycko opisywał proces:
– kochana, to jest sztuka, faktura zawsze będzie niepowtarzalna. Ściany potraktowane z miłością tą samą miłością się odwdzięczają. W 2016 podobne tynki będą w stodole:)) Te na zdjęciu mają 7 lat. Jakość powietrza i mikroklimat nieporównywalny odnosząc się do „termosów”. Posłuchałam co nieco o fizyce kwantowej, przepływie energii, szkle spinowym, nielokalnych połączeniach cząsteczek, splątaniu, Punkcie Zero, jeszcze trochę o masażu dźwiękiem,…:D
Tak sobie porównałam po powrocie z glinką prowansalską z worka, cóż. Haptycznie konsumujmy, traktujmy architekturę, taki mój postulat. „Konsumować architekturę”:D ciii, to tylko wyartykułowane myśli kiciora:))
Piękne te zaokrąglone narożniki ścian, prawda?:)

g1

g2

g3

g4

Kora do sadu z tartaku czeka aż przestanie padać bo zrobiło się grzęzawisko przy niej i ciężko dojechać.
z2

z1

z3

Finisz na 2015

Tylko borówka została z zielonych i zabezpieczenie drzewek. Ścieżki, utwardzanie terenu hotel( już wiemy, że będzie z beczek;)) w marcu, a wkopanie nowej tablicy niedługo nastąpi;) bo naszą prowizoryczną wiatr rozszarpał:D. Maź repelentowata odstraszająca sarny w drodze. Borówki czekają aż przestanie padać. Niech pada:) obeszło się bez nawadniania (na razie). Tak:). Czas wracać do innych obowiązków, złożyłam cvkę w SW w Zarębie, jedna z tych rzeczy które odkładało się na później, trzymać kciuki.

projekt  sadu

20151114_123204

20151114_123214

20151115_102146

20151115_102208

20151115_102332

20151115_102403

Posadzone.

Nie zdążyłam nawet zdjęcia zrobić, ale Mariusz nakręcił filmik, Radek założył profil sadu na FB tam można podejrzeć działania. Dziękuję serdecznie za przybycie mieszkańcom, wolontariuszom i Awanturze toś się wszyscy narobili, sad jest piękny. Sadziliśmy od 10 do 13. Teraz musimy podlać i zabezpieczyć przed sarniną i inną latającą po wsi dziczyzną. We wtorek kwaśna gleba pod borówki. Będą rosły tam gdzie te łuki na filmiku. Ma ktoś rozłogi irgi? Na skarpę potrzebujemy.
https://www.facebook.com/sadwieza/

Nie do śmiechu. Nie.

Sadzimy drzewka:)

Kobiety woziły przyczepy z korzeniami:) burty blokowały wysyp, na ratunek ruszył Tomek Krawczyk i jego brat Marek. Tomek nad rzekę Marek do sadu:) Szyyyybko ogarnęliśmy wspólnymi siłami całość. Drugiej tak kipiącej energią dziewczyny jak Justyna ze świecą szukać. Sławek Wesołowski (mąż Justyny) wczoraj na czysto wybronował teren. Dziś tyczyliśmy nasadzenia aż ciemności nas wygoniły z placu, rano z pierwszymi promieniami słońca wytyczyć jeszcze musimy grusze. Zakwaszonej ziemi z korą dostaniemy za darmo w ilościach jakich chcemy, ale dopiero we wtorek dzięki uprzejmości tartaku z Mroczkowic. JUTRO SADZIMY DRZEWKA. Zawitają radni z powiatu i prawdopodobnie zaszczyci nas z wizytą starosta lwówecki oraz najważniejsi uczestnicy całego procesu, oczywiście mieszkańcy naszej wsi:) Tabliczki znamionowe każdego drzewa prócz nazwy i opisu gatunku będą miały adnotację kto je wsadził, zrobimy też tablice pamiątkową z odcikami palców. Sama tablica informacyjna stanie na placu dopiero po akceptacji NFOŚiGWz którego uzyskaliśmy środki na całą inicjatywę. Tylko jedna sprawa… jutro ma padać:/Co ma być to będzie:)
Ps powiat do końca listopada ma naprawić przepusty.

20151105_131640

20151106_101341

20151112_163250

20151113_133629

20151113_165850

plakat logo

Widno

Jabłonie już czekają. Tyczki moczą się w impregnacie. Głębosz powyciągał resztki korzeni wczoraj wieczorem, jeszcze tylko orka, nawiezienie trocin pod borówki i perovską…potem możemy sadzić. Tylko ziemia wyschnięta na pieprz. Cysterny nie przewidziałam, a będą potrzebne dwie.
20151107_113421

20151104_114236

20151108_082936

20151108_083222

20151108_083232

20151108_083159

20151108_082257

20151108_081800