Zaklinam deszcz

Potrzebujemy 4 dni słońca, 2 żeby podeschła ziemia, 2 na zrównanie z powierzchnią ziemi terenu sadu. Drzewa wycięte, zostały setki kolczastych mirabelek i drugie tyle samosiejek, których trzeba się pozbyć z korzeniami. Sprzęt czeka w gotowości, a tu pada, i pada, i leje, i mży, potem znów pada. Chciałabym podziękować ochotnikom, tak ze wsi jak i Gryfowa oraz biednym praktykantom z JT i oczywiście członkom Awantury za dotychczasową pomoc, mam nadzieję, że nie zawiedziecie jak łyse wyjdzie z za chmur.
Byłam niedawno w Świętoszowie. Mają tam specyficzny kościół, a właściwie kościoło halę spotrową. Wewnątrz nie ma co pokazywać, tam nikt się nie wysilił, no poza konserwatorem, ale za to jaki ludzki jest z zewnątrz:) Zrobiony pod target;), to prawda. Szczery, prosty. Nie ma co się roztkliwiać, a jednak jaki piękny przy tych wszystkich, które powstają np przy osiedlach zamkniętych :D;). Ten wtapia się w społeczność, tu nie ma miejsca na ego architekta albo nieład, tu była czysta analiza miejsca i potrzeb. (Nawet pies wydaje się być nie przypadkowy;))
k1

k2

k3

k4

pies

Rusz się słoneczko bo już prawie listopad:))