Miesięczne archiwum: Maj 2015

Antresola w stodole

Łatałam dziurę w dachu, odkryłam jedną ostatnio na oględzinach i spokoju mi nie dawała. Tak wygląda antresola:)całkiem całkiem, prawda:)… gdzie dzieci będą miały łóżka, Kicior pracownię.
Dziś młodzieży mierzyła swój kwartał z punktu 120 cm wzrostu:) pokoje wielkości niegdysiejszego mieszkania w bloku:)
Zbieram na deskowanie plus szalunek i ściągnięcie budynku. Muszę złapać go po obwodzie i spiąć szczytowe i kolankowe.
Już nikogo nie słucham. „Po prostu idź” brzmi w uszach maniera w głosie Michała Pochcia. Za dużo malkontentowatych, plątało się ostatnio przy Kiciorze, słowa mielę i wypluwam, już mi nikt nie wmówi, że sama nie dam sobie rady, dużo rzeczy się zmieniło. Mam wycenę na okna dachowe na razie. Komin, instalacje, to jeszcze odległa bajka. Powoli. Jeszcze ocieplenie nie urosło, mało tego teraz produkują się dopiero na nie nasiona:). I pomyśleć, że chciałam ocieplać poliuretanem:)), wybił mi to z głowy pewien architekt rzucając „na szybko” o ścianie trójwarstwowej, kiedy odwiedził stodołę. Natomiast podłogę…ktoś ów zapomniał o akustyce, ale cii, nie psułam zabawy, nie mądrze się przecież nic nie wiem.
Znaleźliśmy dziś coś co wyglądało i pachniało jak pieczarki, zna się ktoś na grzybach? Przy stadninie nawożone rosły kiedyś, ale tu…
Ostatnie zdjęcia to tam gdzie miałaby powstać świetlica wiejska jak wypali konopne ocieplenie i zaraz przy niej sad, którego realizacje zaczynamy od września tego roku ze społecznością Wieży i Stowarzyszeniem Awantura. Projekt na inicjatywę społeczną dostał te 20 tys. z NFOŚ, dolnośląskie górą!:)(dumna). A most, czeka w kolejce, po sadzie i przed świetlicą na dofinansowanie więc wraca projekt ze szlakiem, o którym pisałam kiedyś (na to będzie zima i nowe transze). Strasznie dużo rzeczy jest do zrobienia zanim wyjadę:))

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Konopie

Potwierdzone!:) We wrześniu kontraktuję z Hempoland:))
W rozliczeniu będzie paździerz:)):D, nie muszę się martwić o przetwórstwo i pozwolenie na składowanie.
1000 zł tona netto jak by ktoś chciał kupić;)
To tyle:)..siejemy na wiosnę:)
Jesienią 2016 robimy dom.
<3

Udało się, będzie sad pokazowy odmian „starych” spoza rejestru sadowniczego

Co kocham w mojej wsi? Ten pogłos miasta gdzieś w oddali stłumiony szumem rzeki za skarpą. Pachnie deszczem ciepłe nocne powietrze. Zapach trawy, ziemi, wilgotno, cudownie i akompaniament żab niesie ze stawów:)) Na niebie gonią chmury, cisza, spokój i hałkanie psów. Ciepły wiatr obija się o ściany budynków, wpada w podwórka i tam grzęźnie. Nocne wędrówki uskuteczniałam jako pannica, gdy uciekałam od infraciszy z zamkniętych 4 ścian, przemaczając buty i nogawki spodni do kolan. I mgła, człowiek w niej ginął, znikał, choć na chwilę. Kiedy czujecie się wolni? Abo inaczej, „gdzie”… A dziś jest jedna z takich nocy, choć pełnia wlewa się przez okna. Policzki zniekształca uśmiech;)) Wniosek na inicjatywę przeszedł, ostatni etap zatwierdzony:), niby nic takiego, projekt jak wiele. Powstanie sad pokazowy (mozaika nasadzeń) ze skwerem i miejscem na ognisko dla mieszkańców, i polanka roślin miododajnych z hotelem dla „zapylających”, jakkolwiek to brzmi;D. Wieży przywrócimy równowagę w zagospodarowaniu bo ostatnio jej punkt ciężkości się przechylił na jedną stronę zbytnio;)). Powstaną też 3 sady tematyczne odmian starych ze szkółką. Sad wiśniowy, grusz i jabłoni. Czasem warto:)!!! Kochani, próbujcie i Wy zrobić coś dla waszych miejsc na świecie, w dowód wdzięczności może, gdy te inne ludzkie sprawy nie wystarczą.