Ratunku

Jezuniu, wszędzie barany, ARiMR…-a co to Młody Rolnik? dotacja, jaka dotacja? spółdzielnia…yyyyyyy, wie Pani niech nam Pani da kilka dni. To był Gryfów. Lwówek…-yhhhyyym, konopie mówi Pani, będziemy we Wrocławiu, yhhhym, w centrali w tym tygodniu to zasięgniemy informacji, bo jest Pani pierwsza (Wojewódzki Ośrodek Doradztwa Rolnictwa).
R A T U N K U, ratunku, ratunku! gdzie ktoś kompetentny?
Po edycji:
Kiciora architekt P. wyraził zgodę, mogę ocieplić konopią:), teraz trzeba kondycję ćwiczyć (i ćwiczę:) jeszcze mróz paluchy wykręcał kiedy rowerem śmigałam pomiędzy zmarzlinami, rześko, dziś leczę jeszcze zapalenie płuc, ale nic to, nic co by było jakąś przeszkodą), maszyny szukać i kogoś spoza stada „człowieków” żeby dopiąć formalności—>>> na Wrocław albo pod Warszawę do ekocentryków:)
Stodoła wróciła na pierwszy plan:))) wewnątrz już sobie przeprojektowałam (trzy razy w tym roku zamiast kończyć ten nieszczęsny dyplom) eteryczne szklane wnętrzności od łazienki po sypialnie. Nic a nic nie zamknięta, a zamknięta przestrzeń. Tak w skrócie;) Kiedyś obiecałam córce komunię w nowym domu, chyba się nie obrazi jak rok się spóźnię:)))
Po stodole świetlica, ale to chyba już pisałam:)
Zachłysnęłam się wiosną ociupinkę za mocno? A skąd. Odżyłam.