Habitat to nie patologia, nie szeregówka, ale owszem, ironizować każdy może

Problematyzacja zjawisk zachodzących w strukturze podmiejskiej, wiejskiej, przedmieść, ale też miast (może zbyt szeroko, hym Polski dolnego śląska, powiatu, gminy Gryfów) zmusza do poszukiwania już teraz rozwiązań, podejmowania prób nowego zdefiniowania przestrzeni. Nie chodzi tu o kształt zabudowy, a o sposób jej funkcjonowania. Nie jest to wielkie odkrycie. Tam gdzie mieszkałam w Niemczech tak właśnie traktowano każdą inwestycję, inwestorom pozwalano na pewną dowolność architektoniczną, ale nie funkcjonalną, połączone wszystko było siatką zależności technicznych, funkcji, potrzeb, nie poszczególnego budynku a terenu
i wzajemnego oddziaływania na siebie tak budynków jak
i ludzi mieszkających na danym terenie.
Powstanie „projekt komórki wiejskiej” osadzonej na konkretnej działce dla konkretnych ludzi. Autorem koncepcji architektonicznej jest profesor Zbigniew Bać, którego maiłam zaszczyt gościć we wsi Wieża w piątek. Dokonał on analizy sytuacyjnej działki nr 13. Wizytę poprzedziłam taką moją analizą terenu wraz z inspiracjami, ideogramem oraz charakterystyką rodzin. Pan prof. przedstawił mi wstępne koncepcje założeń urbanistycznych. Tak małymi kroczkami brniemy do przodu. Odwiedziliśmy także urząd gminy, nic nie udało się załatwić. Dopiero w poniedziałek.

To ujęcie terenu inwestycyjnego porośniętego w połowie kukurydzą, więc samochodzik Google musiał jechać na wakacjach ubiegłego roku.
działki