biuro-ko przytyte

Posadzka schnie i schnie i schnie, ale czapka betonowa już sucha. W piątek mogę zakasać rękawy i położyć ostatni tynk, przewody będą na zewnątrz, w dalszym ciągu robię wszystko z myślą o Stodole, i kurs, i nową działalność, i architekturę wnętrz (brrr w niedziele zaczyna mi się plener i Kicia będzie rysować z bandą innych studenciaków chlubę wrocławian, odrestaurowany pkp, brrr brrr ), fizycznie odstawiłam ją na bok, ale ona jest celem wszystkich działań jakie podejmuję, poniekąd nowy rozdział, o tam, gdzieś na horyzoncie.
s1

s2

s3