Przyjechała płyta mfp

Jako laureaci konkursu „poddasze marzeń” dostaliśmy naszą pachnącą iglakami płytę MFP w ilości 70m kw (nagrodę pocieszenia). Trzech chłopa wnosiło ją po schodach co było nie lada wyczynem. Mnie też pozwolono uczestniczyć w tej zabawie i wniosłam we współasyście z pięć. Znam już jej przeznaczenie. Panie, panowie przedstawiam wam moją nową podłogę:) Dokupując jeszcze 30 m kw owej:)

Kiedy panowie wnosili płytę Kicior robił plombę na pęknięcie, które zaczęło budzić mój niepokój. A że nie miałam szkiełka zrobiłam ją z samej zaprawy. Za jakiś czas okaże się, czy potrzebna natychmiastowa interwencja w naszym przyszłym domu.

Kiedy płyty zostały wniesione biedny Snikers tuląc uszy dał dyla, by nie słuchać męskich dywagacji na temat heblarek i innych takich.

I z rzeczy mniej ważnych, albo może najważniejszych, dziś dopiero ogarnąwszy się trochę zauważyłam jesień… I cóż z tego, skoro słońca nie uświadczam w ostatnim czasie, taki to żywot. Oj, zazdroszczę tym, co po górach się szlajają (też chcę!). Słonecznego weekendu.

  • ystin

    nie wiem czemu ale dzisiaj mi bloger łaskawie zakualizował wszystkie Twoje posty…
    dobrze, że wogóle!
    Gratuluje wygranej raz jeszcze i czekam z utęsknieniem na wyniki podłogowe…
    serdeczne

  • Karma

    Witam.Twoj-blog-jest-bardzo-inspirujacy..:))Rodzina,budowa-wlasnego-domu-i-to-wszystko-dzielo-wlasne.Pelen-zachwyt..:))Zycze-powodzenia..:))Milo-sie-czyta-i-oglada-zdjecia..:))Dzieciaki-sa-sliczne..:))Pozdrawiam.

  • Wygląda na to, że będzie przepięknie!
    gratuluję decyzji i przyłączam się do tych, co gorąco kibicują!
    PS. dziękuję za odwiedziny 🙂
    kajapisze.pl