:))) są WZ (już prawie)

Nie wiem co oznacza „rozpatrywanie materiału dowodowego”, ale przyszło zawiadomienie, że właśnie rozpatrują… gdzie spodziewałam się już decyzji. 8 sąsiadów, duplikowane pisma z powiatu, sanepidu, gminy… i masa chyba jednak nie potrzebnej papierkolady rośnie.

To teraz podział i kolejne 2 miesiące (tyle zajmuje sam podział działki). Do tego jeszcze formalności związane z odrolnieniem. Tylko jeśli tyle to wszystko będzie trwało przy kolejnych, to akurat na 30 urodziny połączone z obroną dyplomu zafunduję sobie kompleksowy remont Stodoły:/ Trudno, ważne, że w końcu się odbędzie (i może bez kredytu), a i pogdybam tak cichutko, że zmieni się coś do tego czasu w dofinansowaniach do budownictwa  wysoko energooszczędnego:)