Ktoś chętny na zwiedzanie?:)

Marzenia nasze coraz bliższe realizacji:) Niezależnie od rozwoju sytuacji zaczęliśmy jednak brać pod uwagę kredyt. Banki sprawdzają właśnie naszą zdolność, choć dalej trwają procedury inwestycyjne w innym obszarze (działkowym), o których pisałam ostatnio, te rozłożone na dobre 2 lata. Tak jednak zwykle bywa przy przełomowych decyzjach choć wcześniej zapieraliśmy się „żadnych zobowiązań”. Ten konkurs (w dalszym ciągu nie rozstrzygnięty) popchnął nas do troszkę innego spojrzenia na sytuację naszą, naszych dzieci,  inaczej zaczęliśmy traktować czas i chyba uświadomiliśmy sobie jak bardzo dość mamy klaustrofobicznej przestrzeni. Dlatego niezależnie od tego co wydarzy się w najbliższych dniach czas zacząć wreszcie działać bez gdybania i snucia planów.

Byli dekarze wczoraj do wyceny dachu 250 m połaci, w który musimy wstawić okna i kominy. Koszt około 60 tys… Kominy Schiedla, więc szybciutko pofruną do góry. Okna  kosztować będą fortunę, gdyż do blachy płaskiej jest inny kołnierz, a i potrzebuję okien z nawietrznikami. Kosztorys  muszę zaraz przygotować do banków. A miałam uczyć się więźby i obciążeń.


A oto przypomniało mi się dzieciństwo, kiedy to w komórkach, w stodołach  moich i sąsiadów, zakamarkach olbrzymiego domu rodzinnego ustawiałam mebelki i bawiłam się w aranżację. Dokładnie na tej samej zasadzie kicior poukładał wczoraj mebelki w stodole robiąc punkt dowodzenia. Tuż przy planowanym biurze.

A oto sama wycieczka życzę udanego spaceru, Wasz kicior:

  • Jest tak ładnie,ze ja tez mogłabym krzyknąć:)
    Popieram opcje kominka w dziurze-widzę,że nadajemy z Pati na jednych falach ale jak nie jestem aż tak dobrze wychowana ,żeby braciszkowi odsuwać krzesełko. Na kiełbaskę i pomidory wpraszam się już teraz!:)
    Proszę o dalsze relacje i koniecznie z TYMI przewodnikami:)

  • super wycieczka, fajnie będzie obserwować postępy prac… trzymam kciuki baaaardzo mocno!

  • :)))myślę że chętnie będą przekazywać dalsze relacje;)