Oddech

Zostało już tylko 10 dni do powrotu mojego kierownika budowy, jak pojechałam wypełniać tablicę informacyjną okazało się, że wyfruwa do Londynu, więc tablica jeszcze nie wisi:/ Pierdoła taka żółta wala mi się po mieszkaniu:), a że prócz stodołowych dylematów kilku i zaliczeniowych prac wszystkich innych ważnych mniej lub bardziej znajduje Kicior chwilę, zabrałam się za projekt kolejny – zrobić z tego szrotu punkt szybkiego żarełka z klasą. Mój pierwszy taki projekt, więc cieszę się bardzo, a inwestorka wymaga, oj wymaga… A to jest to, co Kiciory lubią najbardziej:)