Miesięczne archiwum: Maj 2012

Trak, i schody Kiciora, i Sedesowiec

Schody się robią:))) Mocy urzędowej nabrały koło traku, więc trzeba się było w końcu zabrać za moje dębowe maleństwa. Wyjdzie mi też kilka desek na półki albo ławkę albo nie wiem co… lampę;) Kiedy przemiły pan trakowy pozbywał się bieli:) Kiciorowi serce rośnie gdy uczestniczy w procesie tworzenia.

I bym zapomniała napisać, że już na dniach będą warunki zabudowy na wydzielane przez kiciora działki inwestycyjne:)))

A,  pochwalę się,  wygrał jeden z moich projektów, w  Noc Muzeów w Muzeum Narodowym we Wrocławiu  odbywał się pokaz inspirowany architekturą  szły 4 moje sukienki  na pięknych dziewczynach, i wygrała  jedna z kiecek : Sedesowiec, modelka  Ania Pijet,(architekt Jadwiga Grabowska-Hawrylak) :))), tj  płaszcz i skórzana  sukienka, w detalu słynnych bloków koło Placu Grunwaldzkiego siła. 17 czerwca  będzie powtórka z rozrywki i sukienki będą szły jeszcze raz  na scenie na rynku Wrocławia. Zapraszam:)))
A tu można pooglądać pozostałe stroje tamtego wieczora 

Gratów przybywa

Nowy nabytek Kiciora, śliczności moje będą mieszkać na antresoli 🙂 Dostałam w prezencie, tylko kiedy znajdę czas na renowację oczywiście ubiorę je w karmelową skórę łącznie z podłokietnikami. Teraz trafią do pozostałych nabytków Kiciora: lamp, schodów wojskowych na łóżko syna, krzeseł cykpolów i tych zardzewiałych,  lamp, lamp, lamp i jeszcze raz lamp, jest więcej rzeczy na składzie graciarnianym, ale nie chce mi się przeczesywać całego bloga:).

                                     

Oddech

Zostało już tylko 10 dni do powrotu mojego kierownika budowy, jak pojechałam wypełniać tablicę informacyjną okazało się, że wyfruwa do Londynu, więc tablica jeszcze nie wisi:/ Pierdoła taka żółta wala mi się po mieszkaniu:), a że prócz stodołowych dylematów kilku i zaliczeniowych prac wszystkich innych ważnych mniej lub bardziej znajduje Kicior chwilę, zabrałam się za projekt kolejny – zrobić z tego szrotu punkt szybkiego żarełka z klasą. Mój pierwszy taki projekt, więc cieszę się bardzo, a inwestorka wymaga, oj wymaga… A to jest to, co Kiciory lubią najbardziej:)

Dziennik budowy

Już mam. I grodzić posesji nie muszę, pytałam w wydziale bud.:) Kierownik też jest, czekam jeszcze na tablicę:) Kierownik dobrej myśli. Czekam na wycenę schodów u kowala, tj. stelaża stalowego. Dostać mam ją jutro. Jeśli przerośnie moje oczekiwania będę musiała trochę je przerobić.

Kierownik budowy

Od poniedziałku będziemy mieć kierownika budowy. Niby nic nie załatwia się  w poniedziałek… ale skoro Kicior nie wierzy zabobonom (stodoła będzie mieć numer 13,  bo na wsi naszej nigdy nie było  tego numeru, a dom sąsiedni to 14 i bardzo ładnie będę prosić o przyznanie trzynastki ), mam zamiar załatwić wszystko co potrzebne  w poniedziałek, żeby rozpocząć  ową => naszą budowę. Życzę wszystkim miłych, ostatnich godzin  najpiękniejszego weekendu w roku, jutro wracamy do pionu;)