Schody w stodole wspornikowe samonośne czy nie

Mam moją koncepcję schodów. Jak zwykle do rana zajęło mi wymyślanie, nocą jestem najbardziej kreatywna;)  Nie wszystko jeszcze wiem. Np. jak dokładnie rozwiązać wsporniki. Jak robić wiem, bo dostałam istotne, cenne wskazówki, jednak mam wątpliwości, czy nie mogę użyć lepiej standardowych kątowników i płaskowników i dodatkowo zbrojąc schody, zamiast angażować w to konstruktora… Nie wiem nawet czy w ogóle mogę ominąć ów „angaż”, bo przecież to też ingerencja w konstrukcję ściany nośnej i spore obciążenie od kloców dębowych z betonowym płaszczem. Szukałam ductalu, dzwoniłam po okolicznych cementowniach, nikt nie robi, nikt się nie bawi, a cementownie zajmujące się ductalem, obsługują milionowe inwestycje, więc chyba szkoda mojego czasu na wysyłanie zapytań i dzwonienie. Zwykły beton architektoniczny więc najprawdopodobniej mi zostaje.

Oto ostateczna wersja, która umożliwi równomierne rozłożenie obciążeń i nie będę  musiała przebijać się przez ścianę, a jedynie kotwić i podpierać stopnice w barierce. Tak, >ja<  będę robić, bo sama bym je robiła. Chcę, muszę, nie wiem tylko czy pójdzie mi z bruzdownicą, nigdy nie obsługiwałam, za to udar nie sprawia mi problemów, wyprułam już żłoby tam gdzie będzie kotłownia. Ewentualnie (asekuracyjnie) małżonek będzie po mnie poprawiał. Moje pierwsze schody:)! więc muszę je zrobić!... no rozumiecie mnie chyba:) Za drzewo już się "zabrałam" (tu, właściwie co najwyżej impregnowanie i heblowanie:)), dębowe kloce czekały grzecznie na podwórzu. A w tym tygodniu trafią pod ostrze (bo sąsiad ma nie tylko koparkę,  jest samowystarczalny, w tym ma również... trak). Niżej dwie inne koncepcje, z których jedna zakładała odsunięcie z jednej strony od ściany i podświetlenie ledami z obu stron, gdzie od poręczy światło tworzyło by w ten sposób umowną ścianę. Druga opcja  z barierką drewnianą, tylko skąd ja wytrzasnęła bym sklejkę, czy fornir idealnie w kolorze moich dębowych klocków stopnicowych z uroczymi pęknięciami. Myślałam też o szklanej zwykłej barierce (ostatnie zdjęcie). Wszędzie w każdej z opcji zakładałam te same elementy biegu schodów: drewno beton drewno beton.
W każdej opcji schody są odsunięte od ściany, po to by wpuścić tam taśmę ledową, która podświetlała by ścianę ceglaną dwustronnie pod schodami i w górę po płaszczyźnie. Nie są do posadzki, gdyż u mnie wszystko będzie lewitować i kominek i łazienka i ściany sypialni, a czemu? Bo lubie. Tak… dość tego gadania, teraz konkrety: