Jeździłam koparką:)

Byłam operatorką, przerzuciłam 1 łyżkę 😀 i omal nie zrzuciłam koparki ze skarpy:))). Omal nie doprowadziłam Pana operatora do głuchoty i chyba zawału serca. Do godz. 21 skrobałam szpadlem  i zamiatałam tony błota z drogi przed posesją, ale już mam, mam ogródek:))))))))). I wykopaną drogę. Padam z nóg, dobranoc tym co śpią o tej porze (a północ dochodzi), ja lecę do robienia ksiąg.

  • Brawo Kicior! Zuch dziewczyna! 😉

  • do mnie też możesz podjechać tą koparką 🙂

  • niech małżonek się nie mądrzy :p

    Drogi Wilku, nie chciał byś tego, uwierz 😀

  • Totalny ZUCH z Ciebie. Szacun i Szapobaaaa 😉

  • 😉

  • Muszę też nadrobić!!!! Bo zawsze chciałam!