Miesięczne archiwum: Marzec 2012

Kominek otwarty

Zdjęcia obejścia później, dziś jak pstrykałam zdjęcia nie mogłam przestać myśleć o tym kominku. Będzie miał jasną betonową surową bryłę. Nie rysowałam przewodów wentylacyjnych, bo tylko symbolicznie namazałam w PS, żeby upewnić się, że nie zadusi światła. Palenisko będzie podzielone na 2 części  przy kominie będzie ruszt spalania, dalej coś na kształt półki. Kominek otwarty będzie miał 1 m szerokości + element do kalenicy (kominy), całe wnętrzności będą ze stali rudej, rzecz jasna, chcę rdzy, jeszcze się z niej nie wyleczyłam. Ta rdza będzie też na schodach i na „lewitującym kiosku”  w salonie, w którym będzie łazienka. Poręczą chcę połączyć antresolę  kominek korytarz i schody. To czego kompletnie nie jestem pewna to schody na antresolę, średnio mi się widzi drabinka przewidziana w projekcie. A czemu?
Bo na antresoli będzie moja pracownia, a ja, jak pracuję, to bez przerwy, do upadłego, aż nie mam siły się poruszać i mózg odmawia posłuszeństwa, ale muszę skończyć zadanie. Schodzenie z drabinki w takim stanie było by tym samym co skok na główkę do płytkiej wody. Schody, a najlepiej winda;) albo materac w pracowni 😀 Jeszcze do przemyślenia. Ważne by zrobić hybrydę sterylności z ciepłą rdzą i przesiąkniętą zapachem ceglanych murów. Kominek i kiosk będą miały cofniętą podstawę z ledami z odbiciem światła od ścianek by światło było bardziej subtelne. I jeszcze co do tego światła, tylko naturalnego, pomiędzy pierwsze 2 jętki przeszklić mi trzeba fragment podłogi na antresoli, bo inaczej będzie ciemna plama w tym „rogu”, a z dołu światło przecież może przebijać się sufitem do góry. Płynąć od parteru schodami aż po połać. No, to tyle, teraz muszę to rozrysować w detalu.

Ze snu słodkiego nie zimowego przebudzenie

Czas jest się zebrać w kupę i zacząć działać z naszym domkiem, dzieci rosną, w łóżkach się nie mieszczą i to już nie są żarty. Budowę uruchomić należy w ciągu 2 lat od uzyskania pozwolenia na budowę. Zmieniam koncepcję kominka, wprawdzie byłam jeszcze na etapie zasięgania opinii,  ale teraz jestem przekonana, rezygnuję z kozy, chcę mieć  kominek otwarty (i tak, jestem świadoma minusów koza i tak miała być raczej eksponatem niż ogrzewać pomieszczenie),  zmieniłam koncepcję schodów nie będą dywanowe, zrobię przeplatany warkoczyk  drewno i beton/ stal i beton (tu jeszcze nie zdecydowałam do końca), została jeszcze kwestia schodów na antresolę. Póki co studiuję detale. Nie mam jeszcze pomysłu, także droga długa, ale teraz konkrety:
 Poddasze bierze udział w pewnym konkursie, ale „ciii” żeby nie zapeszać i robić sobie konkurencji.  Wyniki w maju.
 W dniu jutrzejszym wreszcie zaczynam brać się za teren przy stodole. Przyjeżdża mój ulubiony sąsiad T. od koparki i omawiam koncepcję, taras, taras zielony, droga, spadek terenu  w kierunku melioracji, parking i takie tam, jak  podłączenie wodociągów i kanalizacji. To w woli wstępu. Jutro popstrykam fotki jakby ktoś zapomniał, jak to wygląda obejście Kiciora.
 Mój post o acta jest uzasadniony choć niektórzy burzyli mi się na maila co też wypisuję, a otóż mam moją prywatną galerię sztuki  na digarcie, wyszukuję emocjonalnie mi bliskich projektów, zdjęć, obrazów, że tak powiem kolekcjonuję w zakładce ulubione, tyle na ten temat, była by acta nie było by digarta :p o inne kwestie się nie wykłócam, w inne kwestie się nie mieszam, z lekka samozachowawcze? Może.