Część 3, salon i korytarze.KONIEC.

Nie będę pokazywać sypialni, gdyż nie jest skończona, salon  do końca również, oba pomieszczenia czekają wciąż jeszcze na szafy do zabudowy. Ale salon już względnie wygląda więc wrzucam (nie wykończone jeszcze okna  system zasłon panelowych ma być  w przyszłości, pufy jeszcze nie obite nie mogę znaleźć odpowiedniej tkaniny, kina domowego brak), ale jako, że środki płynnie się upłynniły, żegnam się z ruderą taką jaka jest  niedoskonale doskonała z doskonale dobranym materiałem do barwnej kochanej osoby, która tam  mieszkać będzie). Czas się brać za kolejne rzeczy, a jest ich kilka prócz  najważniejszej… STODOŁY, bo ten rok 2012 ma należeć do niej.
O mojej stodole nie mogę przestać myśleć, i aż się palę do roboty:), projekt wytrzepałam już z kurzu pierwszego stycznia, jeszcze raz przeczytałam przeanalizowałam, i , no właśnie jak dobrze, że teraz na 2 semestrze będę robić w ramach zajęć coś co będzie przypominało projekt wykonawczy 😀 na coś zdaje się ta, AW♥.  Dziś po sesji zdjęciowej poleciałam tam z duszą na ramieniu, sprawdzić, czy dachu jej nie urwały ostatnie wichury(pogoda świruje), ale dobrze nam zabezpieczyli dekarze zza miedzy. 
A tu zdjęcia rudery, część ostatnia, komórką robione, więc przepraszam za jakość(bardzo czuła na ruch):




  • No,no – po prostu pięknie. Pozdrawiam

  • Fajnie wyglądają te fotki ze zmierzchem za oknem, jakbyście mieli dom pod wodą. 😉

  • super jest!

  • moze jeszczetylko doadam,tak po dłuższym ogladaniu i smakowaniu- lampy po prostu obędne- i ta w kuchni i w korzytarzu i wogóle…nie mogę sie doczekac stodoły…

  • sorki za błędy , ale jak szybko piszę , to tak wychodzi… obiecuję poprawę…

  • Anonymous

    witam pieknie ten domek zrobiliście ale poprosze o fotki domku z zewnątrz

  • Kochana co to za stolik?! Cudo po prostu! Właśnie takiego szukam szklany blat na metalowych nóżkach!

  • aaa to z wystawki, z zachodniej granicy takie rzeczy Niemcy wyrzucają.:)