Miesięczne archiwum: Wrzesień 2011

Systemy solarne są nieopłacalne dla typowej rodziny

Kolektory słoneczne to świetna idea. Niestety w naszych warunkach ciągle bardzo mało opłacalna. W internecie bardzo ciężko znaleźć obiektywne informacje o kosztach, gdyż większość jest pisana przez producentów systemów i handlowców.

Przykładowy koszt na ogrzanie ciepłej wody gazem to 130 zł miesięcznie, czyli 1560 zł rocznie. W komentarzu pod poprzednim wpisem Max73 podaje, że jego gazowe podgrzewanie wody wynosi 1000 zł rocznie, ale przyjmijmy większą kwotę żeby nie być posądzonym o zaniżanie. Oszczędności jakich możemy oczekiwać po zastosowaniu systemu solarnego wahają się w przedziale od 40 do 70% w zależności od opracowania, czyli od 624 do 1092 zł.

Popatrzmy z drugiej strony na koszt systemu solarnego. Najtańszy jaki udało mi się znaleźć to koszt 7000 zł (ceniący swój komfort i tak będą musieli zdecydować się na taki 3 razy droższy…). Koszt systemu, czyli te 7000 zł podzielony na 25 lat daje 280 zł rocznie. Koszt straconych odsetek, gdybyśmy te pieniądze trzymali na lokacie oprocentowanej na 5% to 350 zł rocznie. Koszt energii elektrycznej do zasilenia systemy solarnego oraz pompy wody działającej 4 godzinny dziennie to ok. 80 zł rocznie. Koszt wymiany płynu w kolektorach co 6 lat to ok. 500 zł nie licząc usługi (ale może mamy pod ręką złotą rączkę, która wymieni za darmo i nie popsuje ;)). Jeżeli z kolei nie wymienimy spadnie wydajność całego układu. Roczny koszt – 83 zł. Czyli roczny koszt utrzymania przy tych wszystkich optymistycznych założeniach to 793 zł, a oszczędności od 624 do 1092 zł.

Mieszkam w zachodniej części województwa dolnośląskiego, gdzie wydajność paneli słonecznych względem zachmurzenia jest najniższa w kraju, co pokazuje poniższa mapka:

Reasumując, ja się nie zdecyduję. Chyba, że zmieni się polityka i tak jak w innych krajach pojawią się bezzwrotne dotacje. Andrzej.

Głos rozsądku, czyli kolektory słoneczne płaskie, próżniowe, a może wcale?

PROLOG

Pisałam niedawno, że byłam na pewnym zebraniu dotyczącym kolektorów słonecznych organizowanym w gminie lubańskiej, ale to nic, że to inny powiat. Interesowały mnie pewne kwestie i niekoniecznie dotyczące solarów, gdyż myślałam o oczyszczalni przydomowej(oczywiście z dotacją) i pasywnym odniesieniu do mojej zamierzanej inwestycji poprzedzającej stodołę. Szłam z nadzieją proekologicznych rozwiązań dotowanych na stodole i innym budynku.

I co? Przedstawię Wam moje skrzętnie robione notatki, które robiłam na spotkaniu. Jak skowronek pofrunęłam do domu, a tam po przedstawieniu całej oferty mojej drugiej połówce spadłam na ziemię. A więc druga część tego obszernego wpisu będzie należała do mojego małżonka, który powiedział, że w polskiej rzeczywistości zakup solarów jest nieopłacalny i że mi to udowodni.

CZĘŚĆ I

Pewna firma(nazwy wymieniać nie będę, chyba że ktoś potrzebuje to napiszę na maila), daje możliwość dotowania solarów do 73%( jeśli wybierzemy duży i drogi zestaw:)). Gdzie do 45% jest standardową dotacją o której wszyscy zapewne słyszeli, ale warunki:

-jeśli prowadzi się działalność gospodarczą w budynku gdzie mają być solary powierzchnia pod działalność w budynku musi mieć mniej niż 50%

-trzeba wziąć kredyt( i tak, prowizja dla banków, które uczestniczą w programie waha się między 2, a 5%, a oprocentowanie kredytu między 7,a 12%)

-dom musi być zamieszkany i w stanie minimum surowym zamkniętym (co do ilości osób, wystarczą oświadczenia domowników)

Dotację dostaje się (choć jest możliwość, że nam jej nie przyznają)od momentu uruchomienia zestawu solarnego, a kredyt zaczyna spłacać się po tym jak ktoś z banku sprawdzi naszą nowiutką instalację.

Oczywiście potem trzeba zapłacić podatek od darowizny.

Teraz kolejne 25% dotacji (w ofercie tej firmy) pochodzi z tak zwanego Funduszu badawczego, my jesteśmy jedynie zobowiązani do wypełnienia ankiety po miesiącu użytkowania kolektorów, i potem kolejnej po roku użytkowania. 25% dostaje się od samego zestawu (bez montażu)i od kwoty netto.

A teraz z plątaniny słów przykłady:

1. Zestaw do podgrzewania wody dla rodziny 5/6 osobowej(bo im więcej osób jest wykazanych tym wyższa może być dotacja, bo oczywiście korzystniej jest wówczas dla banku), przy tym założeniu że na 1 osobę przypada 1,5 m kw solara:

Zakładany koszt zestawu 20 000 zł

45% + 25%

9000 zł + 4100 zł

Koszt klienta = 6900 zł

2. Zestaw do podgrzewania wody i c.o. dla rodziny 5/6 osobowej

Zakładany koszt zestawu 38 000 zł (cały czas trzeba pamiętać, że na tą kwotę bierzemy kredyt oprocentowany jak pisałam wyżej i płacimy podatek rzędu 1200 do 1800 zł w odniesieniu do przykładów zestawów)

45% + 25%

17100 zł + 8000 zł

Koszt klienta 12900 zł

Tyle z liczb.

Mnie ta prezentacja i tak przekonała, i chętnie bym wyposażyła stodołę w kolektory.

Ogniwa fotowoltaiczne nie są dotowane, w przyszłym roku mają wprowadzić zestawy soloarne z wiatraczkiem. Do końca tego roku owa firma ma zamiar zająć się kwestią dotowania także oczyszczalni przydomowych i ich montażem. Ale dotację na nią dostanie się jedynie, jeżeli nie ma możliwości podłączenia się do ścieków z rury. Obecny na zebraniu wójt gminy Lubań powiedział mi – A po co pani oczyszczalnia przydomowa, do końca 201(?…)roku wszystkie wioski będą miały dostęp do oczyszczalni z rurociągu. Ależ mnie rozbawił tym co powiedział i jego obecność na tym spotkaniu wydała mi się dość abstrakcyjna. Nie chcę dywagować na temat oczyszczalni przydomowych i nikt mnie nie przekona do wyższości oczyszczalni miejskiej nad własną, przydomową, ekologiczną, haha, szkoda tylko, że na Wieży nie mam szans dostać na takową własną oczyszczalnię dotacji i teraz zwyczajnie: mnie stać na nią nie będzie.

Konserwacja konieczna przy płaskich kolektorach co 2 lata (koszt 700 zł), przy próżniowych co 7 lat. Jak jeszcze coś mi się przypomni dopiszę:)

Teraz zostawiam miejsce mojemu kochanemu głosowi rozsądku, czemu to: KOLEKTORY SĄ NIEOPŁACALNE i takie „be”.

CZĘŚĆ II

będzie w kolejnej notce wkrótce i napisze ją mój mąż:)