A dziś relacja ze stodoły:)

Nasz bohater;) 3 godziny myk myk i już. Świstało, buczało, ziemia się trzęsła i 46 pniaków + wierzbina w rowie… wyfrunęły. Sad wygląda jak pole po bitwie.. .o bo przecież bitwa została stoczona:) Relacja niżej, a niedługo relacja z wywożenia pniaczków:) Zastanawiam się, czy od razu nie ruszyć z kształtowaniem terenu?


  • ja bym ruszyła z kształtowaniem terenu od razu, gdybym miała na to środki- potem wszystko zacznie zarastać bujnie zielskiem a tak będzie już ostateczny kształt i nawet będzie można zaplanować jakieś nasadzenia roślin w dalszej odległości od domu ( wiadomo, jeszcze przebudowa i remont )

  • Praca wre … miło popatrzeć … Pozdrawiam

  • totalnie i absolutnie oraz szczerze zazdroszczę i się z tą zazdrością kryć nie będę 🙂

  • i ruszyłam…chyba;)
    dzięki za doping