Sad

Udzielił się nam nastrój porządkowy, gdzie by tu na bloga nie zajrzeć wszyscy sprzątają, palą gałęzie (tudzież sterty „śmieci”, płoty i inne cuda;)), szukają wiosny, integrują siły, itd… Korzystając z niedzieli, w te pędy ruszyliśmy wyposażeni w kiełbachę palić nasze sterty gałęzi. Ot reportaż. Udało nam się uporządkować połowę sadu, by oszczędzić czas nie było jedno, a 3 ognicha. Druga połowa sadu czeka na dogodny dla nas czas, którego tak niewiele ostatnimi czasy, zwłaszcza teraz, gdy zaczął się sezon komunii. Tak więc na zdjęciach to co uprzątnięte, i dalej to co przed nami. Kolejny etap (jak już spalimy wszystkie gałęzie) – karczowanie. Mamy 42 pnie do wyrwania:/