Inna inwestycja- dom z rudery pierwszy lifting

Trzy tygodnie od 29.11.2010 r., efekt ciężkiej pracy w gruncie rzeczy 1 osoby: tynki, pierwsza warstwa wylewki (nie maszynowej), pozostała część instalacji elektrycznej, inna inwestycja zaczyna nabierać kształtów obfitych i uroczych.

A w stodole hula śnieg, byłam wczoraj na pieleszach i o zgrozo wiatr przerwał moje zabezpieczenia okien, dębowe dechy radośnie witały mnie z okien kiedy przedzierałam się przez zaspy w sadzie. Tak, ktoś tam był. Bezpretensjonalnie, bo wynieść nie ma co, poza dziurawą łodzią i stertą żelastwa, za którego zabranie była bym wręcz wdzięczna 🙂