Miesięczne archiwum: Grudzień 2010

Podział działki, koszty, czas, uzyskane dokumenty

Tadam:) Mam podział działki:)
Pewnie gdyby załatwione to zostało jak należy, nie budziło by to żadnych emocji, jednak u mnie,  w wyniku opieszałości pana A. dopiero teraz dostałam komplet (mam nadzieję) dokumentów.

Koszty i czas realizacji:

  • zaliczka 700 zł przed przystąpieniem do pracy pana A. w kwietniu (określony czas realizacji na lipiec)
  • dopłata jak wynikało ze wstępnych ustaleń 1300 zł ale dopiero w dniu dzisiejszym tj. 29. 12. 2010 r.

Za podział działki xx na działkę xx1 i xx2, zostało zaznaczone, że powinnam zapłacić więcej, gdyż geodeta odkrył pewne nieprawidłowości w obszarze działki sąsiedniej do owej działki xx i je poprawił (to tak jakby  w ramach mojego dzielenia działki wymierzył sąsiada, a co mi do tego?). Dopłata miała by być również dodatkowa za to, że ja chciałam wcześniej granicę w jednym miejscu, a potem przesunęłam ją jeszcze o 2 metry przy budynku… jednak zrobiłam to jeszcze za nim łaskawie ruszył szanowne cztery litery pracy w terenie.

No, i już właśnie pozbyłam się wszelkich negatywnych emocji 😀 Zawód geodety traktuję z wielkim szacunkiem i wiem ile wymaga wiedzy, wiem również jakie trudne są studia. Moje emocje tyczą się pana A.

Co mam:

Z Gminy i Miasta:

  • Decyzja zatwierdzająca projekt podziału i nowe granice działki z dnia 27.12.2010 r.

Ze starostwa:

  • Wypis i wyrys z operatu ewidencyjnego z dnia 28.12.2010 r.
  • Wyciąg z wykazu zmian danych ewidencyjnych dot. działki z dnia 28.12.2010 r.

Z tym wszystkim do notariusza i ksiąg wieczystych

Co dla mnie?

  • Pokwitowanie wpłaty reszty ustalonej kwoty
  • Kopie dokumentów ze starostwa
  • Drugi egzemplarz decyzji z gminy

Korzystając z okazji optymistycznie składam Wam po stokroć najlepsze życzenia  noworoczne na 2011 rok, aby spełniały się Wasze postanowienia te zależne i niezależne od Was.
Aneta:)

Candy noworoczne – KOCIAK

Obiecałam, więc jest:)
Noworoczne, błyszczące, świecące, mieniące. Z okazji Nowego Roku 2011. Z okazji rekordu wejść w dniu wczorajszym, bo bez mała 300 osób do godziny 24 w nocy. Dziękuję. A także z okazji pojawienia się u mnie w domu przecudnej urody maciorki,  której zdjęcia wrzucę na deser:)

A teraz do rzeczy:

Do wygrania jest jeden drewniany kociak, z którym wyczyniać można cuda, malować, wiązać kokardki przyczepiać kwiatki, są tacy co twierdzą, że spełnia życzenia, może nawet 7 życzeń;) Kocur ma 25 cm wysokość i do wyboru jest złoty lub srebrny. Deklarując chęć uczestnictwa w candy, w komentarzu proszę napisać jakiego koloru ma być kociak.

Za tydzień zaproszę również Was, do candy na Dzień Babci, krótkie i błyskawiczne, gdzie do wygrania będzie księga pamiątkowa z mojego sklepiczku, personalizowana i zrobiona specjalnie dla Was, w wersji lux:)

Zasady uczestnictwa w noworocznym candy kociakowym:

  1. Zgłosić chęć swojego uczestnictwa w komentarzach pod niniejszym postem;
  2. Umieścić informację o tym candy na swoim blogu, koniecznie wraz z aktywnym linkiem do mojego candy;
  3. Osoby anonimowe, nie posiadające bloga proszę o pozostawienie w komentarzu swego adresu mailowego;
  4. W komentarzu napisz kolor kota (złoty lub srebrny);

Losowanie w Walentynki:) Jakby ktoś nie wiedział, albo wiedział, tylko nie obchodzi takowego dnia podaję datę: 14.02.2011 roku


Kotki mają swoje charakterki: Złoty – władczy i dominujący, rozsądny, zdystansowany, Srebrny – wariat, łobuziak, zadziora, optymista i ciapek 😉 Oceńcie sami 🙂

A oto moja maciorka. Zajmuje teraz reprezentatywne miejsce w mieszkaniu. Dostałam od Mikołaja jako rekompensatę za praktyczne upominki:)  Ma 35 cm długości i 25 cm wysokości w kłębie;)  Bystre, choć w pewien sposób oportunistyczne, hym… spojrzenie.

Inna inwestycja- dom z rudery pierwszy lifting

Trzy tygodnie od 29.11.2010 r., efekt ciężkiej pracy w gruncie rzeczy 1 osoby: tynki, pierwsza warstwa wylewki (nie maszynowej), pozostała część instalacji elektrycznej, inna inwestycja zaczyna nabierać kształtów obfitych i uroczych.

A w stodole hula śnieg, byłam wczoraj na pieleszach i o zgrozo wiatr przerwał moje zabezpieczenia okien, dębowe dechy radośnie witały mnie z okien kiedy przedzierałam się przez zaspy w sadzie. Tak, ktoś tam był. Bezpretensjonalnie, bo wynieść nie ma co, poza dziurawą łodzią i stertą żelastwa, za którego zabranie była bym wręcz wdzięczna 🙂

Na szybko kosztorys

Poprawcie mnie jeśli się mylę. Inwentaryzacja budynku z oceną stanu technicznego 10 zł m kw, a więc 3400 zł, no chyba, że wystarczy tylko to co adaptowane do celów mieszkalnych,  a więc 1700 zł, projekt adaptacji stodoły to koszt myślę do 7000 zł jeżeli nasz Architekt będzie miał do mnie cierpliwość chyba, że zaakceptuje to co zrobię;D. Podłączenie mediów zaokrąglając, 5000 zł za same formalności.

Razem: między 12000 / 16000 zł

Na początek jednak bez projektu, jedynie po zgłoszeniu:

  • dekarz, wymiana poszycia 50zł/ m kw za blachę tj 15000 zł
  • sama blacha 30 zł/ m kw, tj ok 9000 zł + na mój kubik łazienkowy + membrana z jakieś 3000 zł
  • stelarze do ocieplenia
  • ocieplenie poliuretan 71/ m kw, 18 cm to jest ok 20000 zł

Razem: 50.000 (zaokrąglam w górę)

Wykończeniówka:

  • wykończenie g-k no oczywiście siła mięśni własnych 10000zł
  • okna z kołnierzem i na 1 szczytówkę 6000 zł
  • komin jednak z gotowych elementów 3000 zł
  • piec z podajnikiem uniwersalny w tym może na pelet 6000 zł
  • ogrzewanie podłogowe wodne na 70 m kw + grzejniki na resztę poddasza 8000 zł
  • podłoga gres 8000 zł lub beton dekoracyjny 10000 zł lub epoksydówka 18000 zł/ to na 70 m kw części wspólnej + część sypialniana 100 m kw drewno eh, 10000 zł
  • okna  na szczytówce 5 000 zł
  • kuchnia 10000 zł
  • łazienka 10000 zł
  • toaleta 2000 zł
  • 2 antresole 5000 zł
  • drzwi drewniany najtańszy szit z hipermarketu lub od stolarza nie wiem ze sklejki  lofciarsko;)  obstawiam   4000 zł
  • ścianki 6000 zł
  • szafy pod zabudowę 7000 zł
  • oświetlenie no jak dla mnie 10000
  • a i to przeszklenie przy schodach 3000 zł

Razem:  ok. 130.000 zł

Podsumowanie:
Jakieś 70.000 „stan surowy zamknięty”;) + 130 000 wykończenie. Pi razy oko zaokrąglając w górę bo zawsze coś wyskoczy.

Maksymalnie… robiąc niebanalnie za: 200 000 zł – mamy domek od a do z,ź,ż!
Potem (ale też w trakcie i przed: randapy ogrodzenia  podjazdy skarpy  strumyczki) urządzanie ogrodu i oczywiście  mojej działalności. Cała stodoła dach 280 m kw, reszta 170 m kw każdy poziom, w tym i  poddasze użytkowe o powierzchni 170 m kw

A postępy?

Więc tak, po mojej z nim ostatniej rozmowie telefonicznej geodeta zobowiązał się łaskawie, że do końca grudnia zamknie sprawę podziału działki (bite 8 miesięcy). Potem hop do notariusza. Potem hop do ubezpieczalni jeszcze jako budynek gospodarczy ( jej, nie wiem jeszcze jakiej, cóż za niedopatrzenie). Iiiiii hop po warunki zabudowy.

Ozdoby na choinkę ręcznie robione

Wczoraj postanowiłam zrobić z Patką ozdoby na choinkę, Szymon niestety za malutki, próbował nawet  podjadać nam masę solną. Najpierw wycinałyśmy z foremek, to było jednak za nudne dla Paciora więc całą resztę zrobiłyśmy z placków ciasta z masy solnej. Pacior ma równo 2 i pół roku. Na końcu (2 ostatnie zdjęcia- solanki w kolorze różowym) jej prace wzorowane na nieudolnym moim jej pokazywaniu :D. A wróbla sama wymyśliła:). Po zabawie z reszty ciasta wymodziłam resztę dziwadełek na choinkę. A z tego co wycinałyśmy foremką w tym roku zrobię zawieszki do prezentów, muszę tylko wygrzebać moje piórko i stalówki, lata już go nie używałam i chyba wyszłam z wprawy:).

Olśniona…Yabu Pushelberg

Uuuu… muszę to pokazać, dom pokazowy Avenue Road w Toronto 🙂 Właśnie ustawiam sobie górną półkę dla mojej przyszłej pracowni i hurtowni w jednym (meblarsko-rękodzielnicza przestrzeń z promenadą ekspozycyjną musi mi się zamknąć w 100 m kw parteru), pomarzyć dobra rzecz, z moim budżetem wykazać się będę mogła zaledwie albo aż pomysłem 😀

To co miało być na samym początku (czyli jeszcze w kwietniu 2010 r.) kuchnią z jadalnią, gabinetem/pracownią i salonem, na dzień dzisiejszy przeznaczam na działalność gospodarczą. W długie zimowe wieczory, w przerwach od codzienności, spróbuję to zlepić w spójną całość. Do dzieła:) Z pewnością pochwalę się jak będzie już czym:)

Dla tych którzy chcą zostać olśnieni zapraszam do obejrzenia domu pokazowego
Avenue Road
albo bezpośrednio na tę stronę:
Yabu Pushelberg

A tu zdjęcia naszych już prawe, skromnych włości gdzie trzeba będzie się nagimnastykować. Piwnica i parter:

Lampy stojące, lampka na biurko, żyrandol…

Jak pisałam kiedyś… badam rynek. Dziś mój okresowy przegląd lamp z największego internetowego jarmarku tj. Allegro wyszukanych w antykach i na koniec 3 lampy z ulubionego sklepu z lampami. Robię taki przegląd co jakiś czas w poszukiwaniu perełek.

Jak już kiedyś pisałam, nie ma nic wspanialszego jak lampa z duszą. Wszystko co tyczy się światła, czy sztuczne czy naturalne to taki mój mały „fiś”. Za ile poszły? Żadna poza trójnogami nie przekroczyła 200 zł. A te 3 lampy na końcu, każda, są poniżej 300 zł 🙂

Klejnoty

Jest, wszystko poprzychodziło, oczywiście nie obeszło się bez pomyłek, sprzedawcy mają naprawić błąd, nie ten zestaw z deszczownicą co zamawiałam, nie ten wentylator, ale reszta cud miód, poza faktem baterii na wannowej dwu otworowej (brzydactwo z kosmosu-moja osobista porażka). Zdradzam, że jestem w „innej inwestycji” poproszona na wymyślacza dyżurnego od a do z. Cóż za przyjemność zarządzać czyimś budżetem;) Czy prawie 1000 zł (z robocizną) to dużo na metr kwadratowy łazienki, czy śmiesznie mało i jakże boję się efektu końcowego za taką kwotę robienia łazienki, gdzie nie było nawet cala rureczki. Teraz wszystko zależy od fachowca wykonawcy, na którego liczę, na którym polegam.

Candy – wyniki

Mikołaj przychodzi skoro świt. Wstałam po 8 i zajęta rozpakowywaniem prezentów z dziećmi pozwoliłam sobie na południowe losowanie, pomogła mi córka:) Dzielna dziewczynka zmagała się z ciężkim wazonem.

Reasumując 73 komentarze w tym 72 osoby chętne do udziału w candy:) Wygrana jest tylko 1, ale pomyślałam sobie, że pozwolę sobie na 2 nagrody pocieszenia – niespodzianki. Patusia wylosowała więc 1 główną karteczkę i potem jeszcze 2. Tylko nie wiem co chciała by zwyciężczyni, bo nie napisała:)

Wygrane:
1. Nagroda główna 
zygata.blox.pl agata579
2. Pocieszajka niespodzianka dla 
babcia marynia
A babcia marynia to nawet prezent dostanie imieninowo / urodzinowy 🙂 Miał być 3 zestaw (jeśli dobrze rozumiem) z bukieciarni, więc i podobną niespodziankę zrobię:)
3. Pocieszajka niespodzianka dla
Kathinna pewnie kamyki czarodziejskie, bo nie wiem co by chciała Agata579

Proszę dziewczyny o podanie danych adresowych do wysyłki na adres: aneta@subocz.pl
Głównej zwyciężczyni gratuluję. Tu apel: Agato579 proszę wybierz którą nagrodę wybierasz, bo nie napisałaś w komentarzu:
1. Dwa agaty, koloru: turkus i czekolada
2. Dwa pomarańczowe kubeczki do herbaty, czy grzańca;)
3. Bukieciarnie z ramką i obrusem

Wkrótce nowe candy:)
Pozdrawiam serdecznie Aneta

Symfonia

Ależ trzeba być artystą, by umieć rzeźbić światłem. Domek ot taki sobie jakich wiele rośnie (wiele… które stają się domeną naszych czasów) ale jak światłem gra. Dech mi zapiera! Tu mogłabym błądzić obijając się o „echo”. Moja chwila od dnia powszedniego: zatopiona w lekturze.

Bondi House
Aaa, losowanie cukierków za 3 dni.