Miesięczne archiwum: Wrzesień 2010

Inna inwestycja cd.

Nadmieniam, że od dawien dawna nic tam się nie działo, ale od tego tygodnia rusza pełną parą. Jednoosobowa ekipa chorowała i miała inne zlecenia w gorącym okresie remontowym, ale teraz jest zwarta i gotowa do pracy. Od maja przyszykowano otwory na „miedziankę” do grzejników a także wentylacji. Cała instalacja wodno-kanalizacyjna i elektryczna już jest położona (poza sypialnią). Teraz będzie etap grzejniki, potem łazienka, kuchnia i strop.

Stan konta: tam nadpłata 12 tys. (na materiały i robociznę), 10 tys. w zapasie, plus 20 tys. zamrożonych środków. Poczynione koszty:
Jedynie na grzejniki:
– 5x 60/100
– 2x 60/60
– 1x 60/80
– łazienkowy mały
– łazienkowy duży
– do tego zawory, 10 szt. górne 10 szt. dolne
– i zestaw montażowy do 5 grzejników
Suma:2109,47 zł
(po odliczeniu 5% rabatu).

Ktokolwiek widział ktokolwiek wie – luksfery, secesje kocham!

Czy ktoś wie coś na temat tego cuda? Gdzie jest dostępne? Czy jest dostępne? Luksfer w pięknym wydaniu… jakem przeciwniczka owych, to w takim powiedziałabym „erotycznym” wydaniu mogłabym się skusić. Tak by wypełnić np. lukę w miejscu drzwi, które nie będą mi potrzebne, a nie chcę naruszać elewacji i łatać o zgrozo pustakiem i tynkiem. Znalezione w moim miasteczku, dworzec PKP, tam jako świetlik nad drzwiami wejściowymi.





Zielony parking, zielony podjazd

W sumie to jedyny dylemat z tym związany, to taki, czy będzie mi się chciało robić z formy, czy kupić gotowe… Oto jakie piękności znalazłam, kolor oczywiście grafit (choć przez myśl przeszedł mi żółty do niczego nie pasujący, może z potrzeby słońca ;).

Ciężki sprzęt mam pod ręką, wiosną kształtuję teren, tj. cały sad, ale na podjazd chyba mi nie starczy pieniędzy, gdyż priorytetem będzie wówczas dach i komin, ale jakże optymalnie byłoby zrobić od razu podjazd. I jak już ukształtujemy teren zrobić zielone ogrodzenie z tego drzewa o którym już kiedyś pisałam (powoli by sobie rosło, a pracy przy tym jest dużo, czas wzrostu tego drzewa tak by odpowiednio było gęste to 3 lata).



A oto instrukcja obsługi owej płyty ażurowej:
http://ladnydom.pl/budowa/1,106594,2567513.html

(formy znalazłam na formydobetonu.pl i allegro)

Elewacja z cegły

Dobrze jest mieć w zapasie kilka opcji i jak już moi czytelnicy sugerowali mi nie raz, by ocalić cegłę na zewnątrz. Ocieplając budynek od wewnątrz straciłabym dwie ściany na parterze wewnątrz, co ewentualnie bym przebolała. Zostałaby wewnątrz ściana długości 7 metrów pokryta cegłą i słupy nośne (zawsze to jakiś akcent). Tak mniej więcej by to wyglądało na zewnątrz. Sieczkę powstałą po zmniejszeniu otworów zalepić mogę przedłużając dach, albo na co nie wpadłam wcześniej…ceglastym winobluszczem:) Tylko teraz dach mi nie pasuje. Bryła jest zimna i dość mroczna. Przydało by się drewno wplecione w całość. Zostaje dziura po wiatraku, na którą nie mam pomysłu, a łatanie cegłą będzie widać, co będzie mi niestety bardzo przeszkadzać. Nie jestem przekonana do tej opcji. Dodatkowo musiałabym zostawić dodatkowe drzwi w garażu które nie miały by żadnego sensu w tym miejscu, albo zrobić z nich kolejną sieczkę, lub ten winobluszcz. Dużo wątpliwości, ale zawsze mogę liczyć jeszcze na inwencję twórczą architekta (w końcu zaufanie do jego pracy to podstawa naszej kooperacji).


Dziurę po wiatraku na ścianie jednocześnie urozmaicając trochę budynek mogę narożnie otulić blachą przedłużając dach, lub drewnem (przedłużając w górę werandę) lub też zostawić tak jak jest… A dopiero jak już się przeprowadzimy szukać dalej rozwiązań by z klocka zrobić coś interesującego.




Tam gdzie będzie gabinet, by nie przysłaniać tego fragmentu ściany w efekcie zmniejszenia otworu, mogę wciąć się do środka o 0,5 metra robiąc w ten sposób np otwarty schowek na drewno kominkowe.




Oto element ceglanej ściany którą stracę wewnątrz.

Tu bedzie garaż i drzwi do kotłowni.

Candy

 Po edycji dnia 6.12.2010 r.
wyniki losowania:
http://www.domzestodoly.pl/2010/12/candy-wyniki.html

I ja zrobię cukierki jakem rękodzielnik. Nie dam jednak moich wyrobów no chyba, że ktoś chce księgę pamiątkową. A oto co jest do wygrania:

1. Dwa agaty, naturalne, polerowane agaty, plastry, u mnie pełniły funkcję podkładek pod szklankę z gorącą kawą. Turkus o średnicy około 11 cm, czekoladowy około 9 cm.
2. Oryginalne kubki do herbaty. Kupiłam na starociach, ale herbaty nie pijam, no chyba, że bawarkę, ale tą w filiżance.
3. Bukieciarnia z mojej pracowni, trochę kwiatów najwyższej jakości papierowe, lateksowe, piankowe, materiałowe, susz egzotyczny i rodzimy, wstążki, których nie dałam na zdjęciu, ramka na 2 zdjęcia pobielana, perełki, kłosy, 3 rozgwiazdy.

Nagroda jest jedna. Do wyboru przez was w zależności od upodobań moich czytelniczek/czytelników:)

Losowanie 06.12.2010 r. w Mikołajki

Zasady:

1. Zgłosić chęć swojego uczestnictwa w komentarzach pod niniejszym postem;
2. Umieścić informację o tym candy na swoim blogu, wraz z aktywnym linkiem do mojego candy;
3. Osoby anonimowe, nie posiadające bloga proszę o pozostawienie w komentarzu swego adresu mailowego




Zapraszam więc!!!:)
Przepraszam, że odbiegam od tematu stodoły, tak tylko chciałam ciut urozmaicić, oczekiwanie na kolejne etapy realizacji domu ze stodoły.

Domek nad jeziorem

Czy ktoś chce? Wyprzedają za 20 tys., do tego ziemia (200 m kw) za 25 tys. Byłam tam dziś. Nieodzownie to miejsce przyprawia mnie o ciarki, wiele pięknych chwil tam przeżyłam i wiele dramatycznych. Człowiek stoi nad zielono turkusową taflą wody i przypomina sobie, jak młody, piękny i głupi z pełnym usprawiedliwieniem swoich czynów i wygłupów potrafił kiedyś zdobyć się na największe głupoty. Teraz to miejsce przekształca się w prywatny i zamknięty ośrodek wypoczynkowy:( Łeee, jakbym nie robiła stodoły i byłabym skazana (broń boże) na życie w bloku spontanicznie pewnie bym zdobyła się na zakup, nawet wiem którego domku;). Dla zainteresowanych: Karłowice, Jezioro Złotnickie. Eh.

Przepraszam, że tak wcięci jesteśmy na zdjęciach, bo mąż zrobił sesję zdjęciową naszych pleców;) ale co nieco widać.

Narożnik na śmietnik?

Co zrobić z czegoś takiego?


Jedyny problem to znalezienie odpowiedniego materiału w odpowiednim kolorze. Ograniczona przestrzenią w tej chwili nie mam kompletnie możliwości nic zrobić, więc tak pogdybam. Z jednego narożnika planuję zrobić elementy wypoczynkowe do naszej stodoły: 3 leżanki, jedną z narożnym oparciem, drugą z zagłówkiem i trzecią z nadstawką drewnianą jako stolik.

Co potrzebujemy: tapicera (chyba, że mamy maszynę do szycia skóry i nici tapicerskie, pistolet, który pieszczotliwie zwę „cakcakiem”), odpowiednią skórę (kolor wyśniony wymarzony, impregnowaną, naturalną o zgrozo) i nogi, w moim przypadku 3 komplety, np. takie z Ikea.

Kolor: chodzi mi o taki kogiel mogiel, ewentualnie ugier czy koniak. Jedyny ciepły kolor wśród całej palety szarości, grafitów, zimnej bieli i antracytów. Uważam, że zestawiony z fragmentami czerwonej palonej cegły na ścianach będzie ładnie się wyróżniał, ale i nie przytłaczał wnętrza. Mocnym kolorystycznie elementem będzie ciemno grafitowa 3 metrowa wersalka kubistyczna, prosta, lekka, przed telewizorem. 3 leżanki będą jedynie dopełniać wnętrze za nią.


Zabawa w lubię:) Myślałam, że nikt mnie nie zaprosi, a tu proszę dziękuję Ananda.

„Lubię” w sumie jest dla mnie jednoznaczne z „prawie kocham”
Kocham 3 istoty na tej ziemi i 2 sprawy niematerialne, wszystko inne „prawie kocham” albo „prawie nienawidzę” lub „nienawidzę”. Jeżeli czegoś nie sklasyfikuję w jednej z tych 4 grup jest mi nieznane lub obojętne.
Prawie kocham (ograniczając się do 10):

  • robić ‚coś’ z niczego
  • fundować nowe życie temu co zostało skazane na niebyt
  • guinnessa i angielskie wioseczki, francuskie przedmieścia i niemieckie nowe osiedla
  • liczyć na siebie ze świadomością oparcia w kimś innym
  • rozsądne proeko
  • logikę i zdrowy rozsądek (kiedy owych przebłysk dostrzegę u siebie) a u innych szczyty szaleństwa i brak rozsądku choć ściśle moralnie
  • wszystko co wywołuje u mnie burzę nastrojów
  • wszystkich którzy żyją pasją jaka by nie była
  • tych którzy nie boją się realizować swoich celów marzeń pragnień po trupach(ale ściśle moralnie;))
  • wszystko co jest związane z budownictwem architekturą wnętrzami …a co za tym idzie społecznością rodziną jednostką…i w ich kontekście…komunikacją współżyciem relacjami
  • dodaję równie istotny punkt 11: lubię te chwile a mam je może 2 razy do roku kiedy świat staje w miejscu kiedy nikomu nie jestem potrzebna i kiedy mogę wyłączyć się całkowicie bez żadnych konsekwencji

Wszyscy których bym zaprosiła już się wypowiedzieli lub nie wyrazili chęci uczestnictwa w zabawie, także u mnie łańcuszek zamknięty.

Lampa Pracitronic rodem z DDR

Przedstawiam nowego członka rodziny… Na początek muszę wspomnieć o tym, że mam pewną przypadłość, a mianowicie jak niektórzy „chorują” na torebki, nowe buty, unikatowy okaz filiżanki, czy białe kruki, tak ja, gdy tylko zobaczę lampkę biurkową dostaje coś na zasadzie obłędu… Mechanizm jak w momencie zakochania, motyle w brzuchu, kompletny zanik świadomości i jakiegokolwiek racjonalnego myślenia. Chęć posiadania owych lampek jest przyczyną konfliktów z małżonkiem, ale cóż poradzić. Nieuleczalny mój „fetyszek”.

Dziś skoro świt wybrałam się na targ ciągnąca jakąś niewytłumaczalną siłą, wśród zwałów śmieci wykopałam tą oto lampkę, zakurzoną, brudną, zapomnianą. Dałam za nią całe 7 zł:) Czyż nie jest piękna? Blaszano – stalowa, ciężka jak diabli, z porcelanowym gwintem, sprawna w 100%. Dzieciom również przypadła do gustu, Pat powiedziała: „mamusiu pekna a ta calna bzidka”.

Koszty ocieplenia budynku

Koszty ocieplenia budynku wahają się w granicach 100 zł za m kw (z materiałem i tynkiem). W tym za robociznę fachowcy liczą sobie od 25-60 zł. Materiały to koszt około 60 zł w zależności od rodzaju.

Jak to przekłada się na naszą stodołę?

Otóż powierzchnia wszystkich ścian wynosi 330 m kw – 45 m kw z wszystkich otworów okiennych i drzwiowych. Co daje niestety zatrważającą mnie kwotę 28 500 zł. Dlatego jestem zmuszona zastosować inne rozwiązanie. By zaoszczędzić 140 metrów kw ścian zrobię w taki sposób, że części gdzie przeważają pomieszczenia gospodarcze z kotłownią, spiżarnią i pralnią nie będę ocieplać. Będę musiała od wewnątrz ocieplić ściankę w sypialni mającą 1,5 m h i 7 m szer.+ 5 m na 2,5 m h + te same wymiary w toalecie i łazience z toaletą dzieci. Z zewnątrz tam gdzie nie będzie ocieplane zastosuję blachę na rąbek stojący (lub częściowo zostawię cegłę, tego jeszcze nie przemyślałam). Na żywo widziałam takie rozwiązanie niestety tylko na marketach. Niżej przedstawiam jak to będzie wyglądać. A, jeszcze co wprowadzam, to tarasy oba będą drewniane, nie tak jak zakładałam wcześniej betonowe (a wszystko pod wpływem ostatnich realizacji, które były wrzucane na tego bloga). Z tego względu by ocieplić ciut zimną i surową bryłę.

Widok od strony lasu i pól (wyszedł krzywy dach, przepraszam za wrażenia estetyczne;)):



Widok od strony podwórka ojca wraz z wywalczonymi dzięki przesunięciu granicy oknami:



Widok od strony drogi powiatowej:


I wreszcie front naszego budynku wraz z tarasem:)



A jeszcze tak się zastanawiam, czy jak bym chciała zamiast spiżarni urządzić garaż? Czy nie było by to przegięcie w pomieszczeniu o wielkości 5 metrów na 4 metry na 3 wysokości:) Od strony drogi. Bo jak nie, jestem skazana na blaszak;)