Stodoła

Dziś nie bacząc na upały dostałam się do naszej stodoły… no prawie naszej… cóż się okazało, że nie było geodety… i ma być dopiero w przyszły tygodniu, gdyż rozmawiał z ojcem tycząc działkę u sąsiada. Eh.

A stodoła nasza zarosła z lekka, chwasty wyższe ode mnie a mam 174 cm:) Od jutra mają się tam paść byki sąsiada:) więc zdjęcia frontu zamieszczę po przeżuciu trawy przez byczki. Dziś chciałabym pokazać widoki 🙂 Miejsce, gdzie płynie rzeka to 7 minut spacerkiem. Jeżeli chodzi o wjazd jeszcze nie zdecydowałam z której drogi, geodeta radził gminną, bo niby mniej zachodu z załatwianiem zezwolenia na podłączenie się pod nią… ja szczerze tego nie widzę, wolałabym drogę powiatową, tym bardziej, że wiem jak wygląda polityka na tej wsi, zwłaszcza zimą z odśnieżaniem.