Stodołowy dizajn

Spotykam się tylko i wyłącznie z 2 frontami, że nasza inwestycja to kompletna klapa i niewypał, a z drugiej strony, że genialny pomysł.

Sceptycy zarzucają mi również, że taniej wyszło by mi wybudowanie domu. Owszem mam ograniczony budżet, ale czyż nie pomysł się liczy i realne podejście do problemu, a także ten wspaniały okaz stodoły (która nie jest zawaloną gnojem ruiną).

Optymiści mają jedno „ale”… że powinnam urządzać w stodołowych klimatach, typowo wiejskich. Pytam czemu? Owszem zachowam bryłę, przestrzeń raczej otwartą, materiały, użyte surowe, ale bez przesady, nie będę wstawiać stołu z bali i wideł jako wieszak:)))


W obie strony trzeba zachować umiar, co będzie dla mnie najważniejsze to użyteczność przestrzeni i oczywiście komfort. Potrzebuję miejsca gdzie będę mogła wyłączyć umysł, oczy, uszy i zrelaksować się całkowicie, ale też takiego, gdzie moja aktywność zostanie całkowicie spożytkowana, gdzie znajdą ujście odbudowane (po relaksie) pokłady energii. Podobnie jak każdy z naszej czwórki będzie miał zapewnione oba bieguny. Więc w klimacie stodoły, jak ktoś sobie gdzieś wymyślił pojęcie „agroloft”, w klimacie zahaczającym o industrialne wnętrza, poprzemysłowe obiekty, tak chcę zrobić to miejsce, umieszczę odrobinę luksusu. Nie koniecznie z najwyższej półki, gdyż jak wspominałam, raczej nie mamy zbyt dużego kapitału. Ta realizacja będzie naszą krwawicą, być może wspomagana jeszcze kredytem, ciągle się zastanawiamy, czy dodatkowo brać.

Jak będzie wyglądać doposażenie naszego domu prócz gdzieniegdzie dizajnerskich mebelków o których już wspominałam we wcześniejszych postach… Właśnie odebrałam książkę Rolanda Goocka z Arkad „Zrób to sam” z 1985 r.:)..więc tak właśnie będzie wyglądać:) Nie ukrywam, im więcej zrobię sama (lub z pomocą rodzinki) tym bardziej będę usatysfakcjonowana.

Dla tych sceptycznych przesyłam linka na forum muratora:)
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?128564-Nowoczesne-stodo%C5%82y-inspiracje

Aha, nadmienię, że nie wytrzymałam i zadzwoniłam do geodety i w sobotę o godz 8 rano przedstawi mi dotychczasowe postępy).

I jeszcze taka dygresja. Zanim przekonałam męża do podjęcia się karkołomnego zajęcia adaptacji stodoły, obmyśliłam sobie, że tam gdzie strop jest murowany w tej chwili, czyli 1/3 budynku tam ściągniemy dach zostawiając krokwie, robiąc olbrzymi taras a na nim będą pnące się chwasty, eh wtedy myślałam, że jestem wyjątkowo oryginalna w tym zamierzeniu pozbycia się części dachu. A tu porażka, dziś znalazłam dokładnie taką realizację:/ To nic, i tak tamta opcja odpadła, gdyż na zamierzanym tarasie będzie sypialnia z wanną pod oknem:) i łazienki dzieci. Składam ukłony autorom poniższego projektu:)

  • Bardzo dziękuję za wizytę i miłe słowa.
    Będę wpadać do Ciebie!!
    Pozdrawiam

  • Tak na pierwszy rzut … jeszcze nie zdążyłam u Ciebie pobuszować więc nie wiem w jakim dokładnie kierunku chcesz iść. Ja mając stodołę zrobiłabym ją jako otwartą przestrzeń w stylu loftów, dodając prześmiewczo właśnie taki wieszak w postaci wideł opartych o ścianę czy też brony wieszakowe na niej powieszone, widziałam tez kiedyś drewniane grabie oparte o ścianę, których zęby zastępowały wieszaki. Wiesz ważne jest aby urządzaniem się bawić, a nie stać się niewolnikiem ograniczonym przez zasady designerów. Dziękuję za zaproszenie będę wpadać bo uderzyłaś w głęboko skrywaną strunę w duszy mej 😉

    pozdrawiam serdecznie

  • :)wieszak już wybrałam we wcześniejszych notkach i właśnie w takim klimacie chcę zrobić stodołę. Żeby się u mnie nie pogubić trzeba zacząć od początku:)pozdrawiam:)