Ogrodzenie

Zamierzam zrobić ogrodzenie, które nie będzie płaską ścianą, a wybujałą falującą jak góry płożącą przestrzenną formą ogrodzenia. Stelażem będzie siatka, całość 30 ar działki będzie ogrodzona poza częścią podwórza u ojca.

Pierwszą najważniejszą warstwę będą stanowiły modrzewie, które będę musiała trochę podtuningować. Mam zamiar młode drzewka obciążyć np. kamieniami. Wszystkie gałęzie łącznie z czubkiem odpowiednio poprzecinać jak będą rosły i one będą stanowiły szczyt mojej ściany. Jak już uformuję pierwszą warstwę kolejnym etapem będzie uzupełnienie ściany w kuliste odmiany iglaków, a także karłowate drzewka. Z pieczołowitością będę dbać o to, by tworzyło to spadek. Kolor wśród licznych zieleni dodam klonem, jeżeli jest to możliwe, jeśli nie i klon lubi samotność wykombinuję inną roślinę. Potem ostatni etap płożące krzewy, krzewinki.

Od strony drogi zimozielone pnącza będą uzupełniały modrzewie.

Na samym początku chciałam mieć samą czystą siatkę i żadnych innych kwiatów, roślin i drzew, jedynie przed tarasem całą ścianę obsadzoną malwami i lawendą. W tej chwili jest już plan ogrodzenia, po dokładne odmiany wybiorę się do specjalisty: architekta ogrodów, gdyż sama nie mam żadnej wiedzy w tym kierunku, niestety:)

Oto mój projekt górzystego żywopłotu:)