Stole, stoliku – nakryj się!

Dziś znów zapożyczony pomysł w nowej odsłonie. Tym razem z Digarta. Artysta, który jak nikt pieści zmysły kanciastą formą i pomysłem na temat. Zaskakuje jak poeta, który wie jak dobierać słowa by budzić emocje…

Chcę zrobić mini barek i stół jadalniany. A. jak zwykle sceptyczny. Ale czemu nie, skoro cała forma wnętrza i jego kolorystyka ascetyczna, czysta i kanciasta. Stół i komódka były by smaczkiem całego wnętrza. Warunkiem jest komoda i stół z krzesłami z litego drewna. Nie zajmuję się na co dzień rzeźbieniem w drewnie, ale i zlecać nikomu nie będę. Wymyśliłam stół jadalniany z dłońmi, które „rozdzierają stół” tworząc coś na kształt misy… na owoce. Misa byłaby tuż przy filarze z cegły z płynnym przejściem zrobionym frezerką z doklejonymi dłońmi przyszpachlowanymi do całości. Idealnie jednolite kolorystycznie. Krzesła z przednimi nóżkami cienkimi i cieniutkim siedziskiem. Całe oparcie grube jak nogi i blat stołu.

Czuję, że trochę mnie to wyniesie, stół na zamówienie… ale ojciec zajmuje się stolarką, samouk we wszystkim, i zamiast płacić 6000 zł za komplet (jak nie więcej) kupię materiał i on zrobi mi piękne kanciaste lite krzesła i stół. Ja miskę dopieszczę frezareczką:) Dłonie już rzeźbiłam, nie będzie problemu. Zawsze miałam problem z trzymaniem owoców. Przeważnie w miskach, paterach, które i tak nic nie mieściły a i z estetyką były na bakier. Taki zbędny zaśmiecacz kuchni. Teraz wszystko będzie miało swoje miejsce. A barek delikatnie będzie miał zaakcentowane 2 i pół dłoni na blacie. Jego kształt również prosty, kanciasty jak stół i krzesła. Taki mini stolik, tylko wyższy i z zamontowanymi pod blatem uchwytami na kieliszki do wina i irlandzkiego likieru. Dłonie będą tylko lekko przepływały po blacie jakby sięgając po trunki 😉 Mini lodóweczka wmontowana w barek tak, by ukryć wszystkie zbędne krawędzie z przezroczystymi szklanymi drzwiczkami. Koszt takiej to około 300 zł. Barek będzie stał koło kominka, który będzie wyglądał tak jak na zdjęciu z freshome’a:

Chyba, że architekt powie, że komin lepiej umieścić na zewnątrz budynku. Komin planowałam zrobić wewnątrz i za tą ścianą z cegły, w kotłowni, czyli to było by idealne miejsce dla kominka.

Nad tym kominkiem będzie galeria obrazów. Czaję się na obraz znajomego artysty u którego jako biedna studentka sprzątałam wakacyjną porą w Wincheringen… Max Bodzin.

Znając Maxa, wiem jak bardzo ten obraz mówi o jego życiu, jednak tak mi się spodobał, bo przekładam go na własne… Nie będę o tym pisać, bo łezka ciśnie mi się do oka, ot takie pogodzenie się z życiem i ze skrzydełkiem, które już się nie zrośnie.