Antresola w stodole

Łatałam dziurę w dachu, odkryłam jedną ostatnio na oględzinach i spokoju mi nie dawała. Tak wygląda antresola:)całkiem całkiem, prawda:)… gdzie dzieci będą miały łóżka, Kicior pracownię.
Dziś młodzieży mierzyła swój kwartał z punktu 120 cm wzrostu:) pokoje wielkości niegdysiejszego mieszkania w bloku:)
Zbieram na deskowanie plus szalunek i ściągnięcie budynku. Muszę złapać go po obwodzie i spiąć szczytowe i kolankowe.
Już nikogo nie słucham. „Po prostu idź” brzmi w uszach maniera w głosie Michała Pochcia. Za dużo malkontentowatych, plątało się ostatnio przy Kiciorze, słowa mielę i wypluwam, już mi nikt nie wmówi, że sama nie dam sobie rady, dużo rzeczy się zmieniło. Mam wycenę na okna dachowe na razie. Komin, instalacje, to jeszcze odległa bajka. Powoli. Jeszcze ocieplenie nie urosło, mało tego teraz produkują się dopiero na nie nasiona:). I pomyśleć, że chciałam ocieplać poliuretanem:)), wybił mi to z głowy pewien architekt rzucając „na szybko” o ścianie trójwarstwowej, kiedy odwiedził stodołę. Natomiast podłogę…ktoś ów zapomniał o akustyce, ale cii, nie psułam zabawy, nie mądrze się przecież nic nie wiem.
Znaleźliśmy dziś coś co wyglądało i pachniało jak pieczarki, zna się ktoś na grzybach? Przy stadninie nawożone rosły kiedyś, ale tu…
Ostatnie zdjęcia to tam gdzie miałaby powstać świetlica wiejska jak wypali konopne ocieplenie i zaraz przy niej sad, którego realizacje zaczynamy od września tego roku ze społecznością Wieży i Stowarzyszeniem Awantura. Projekt na inicjatywę społeczną dostał te 20 tys. z NFOŚ, dolnośląskie górą!:)(dumna). A most, czeka w kolejce, po sadzie i przed świetlicą na dofinansowanie więc wraca projekt ze szlakiem, o którym pisałam kiedyś (na to będzie zima i nowe transze). Strasznie dużo rzeczy jest do zrobienia zanim wyjadę:))

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Konopie

Potwierdzone!:) We wrześniu kontraktuję z Hempoland:))
W rozliczeniu będzie paździerz:)):D, nie muszę się martwić o przetwórstwo i pozwolenie na składowanie.
1000 zł tona netto jak by ktoś chciał kupić;)
To tyle:)..siejemy na wiosnę:)
Jesienią 2016 robimy dom.
<3

Udało się, będzie sad pokazowy odmian „starych” spoza rejestru sadowniczego

Co kocham w mojej wsi? Ten pogłos miasta gdzieś w oddali stłumiony szumem rzeki za skarpą. Pachnie deszczem ciepłe nocne powietrze. Zapach trawy, ziemi, wilgotno, cudownie i akompaniament żab niesie ze stawów:)) Na niebie gonią chmury, cisza, spokój i hałkanie psów. Ciepły wiatr obija się o ściany budynków, wpada w podwórka i tam grzęźnie. Nocne wędrówki uskuteczniałam jako pannica, gdy uciekałam od infraciszy z zamkniętych 4 ścian, przemaczając buty i nogawki spodni do kolan. I mgła, człowiek w niej ginął, znikał, choć na chwilę. Kiedy czujecie się wolni? Abo inaczej, „gdzie”… A dziś jest jedna z takich nocy, choć pełnia wlewa się przez okna. Policzki zniekształca uśmiech;)) Wniosek na inicjatywę przeszedł, ostatni etap zatwierdzony:), niby nic takiego, projekt jak wiele. Powstanie sad pokazowy (mozaika nasadzeń) ze skwerem i miejscem na ognisko dla mieszkańców, i polanka roślin miododajnych z hotelem dla „zapylających”, jakkolwiek to brzmi;D. Wieży przywrócimy równowagę w zagospodarowaniu bo ostatnio jej punkt ciężkości się przechylił na jedną stronę zbytnio;)). Powstaną też 3 sady tematyczne odmian starych ze szkółką. Sad wiśniowy, grusz i jabłoni. Czasem warto:)!!! Kochani, próbujcie i Wy zrobić coś dla waszych miejsc na świecie, w dowód wdzięczności może, gdy te inne ludzkie sprawy nie wystarczą.

Ratunku

Jezuniu, wszędzie barany, ARiMR…-a co to Młody Rolnik? dotacja, jaka dotacja? spółdzielnia…yyyyyyy, wie Pani niech nam Pani da kilka dni. To był Gryfów. Lwówek…-yhhhyyym, konopie mówi Pani, będziemy we Wrocławiu, yhhhym, w centrali w tym tygodniu to zasięgniemy informacji, bo jest Pani pierwsza (Wojewódzki Ośrodek Doradztwa Rolnictwa).
R A T U N K U, ratunku, ratunku! gdzie ktoś kompetentny?
Po edycji:
Kiciora architekt P. wyraził zgodę, mogę ocieplić konopią:), teraz trzeba kondycję ćwiczyć (i ćwiczę:) jeszcze mróz paluchy wykręcał kiedy rowerem śmigałam pomiędzy zmarzlinami, rześko, dziś leczę jeszcze zapalenie płuc, ale nic to, nic co by było jakąś przeszkodą), maszyny szukać i kogoś spoza stada „człowieków” żeby dopiąć formalności—>>> na Wrocław albo pod Warszawę do ekocentryków:)
Stodoła wróciła na pierwszy plan:))) wewnątrz już sobie przeprojektowałam (trzy razy w tym roku zamiast kończyć ten nieszczęsny dyplom) eteryczne szklane wnętrzności od łazienki po sypialnie. Nic a nic nie zamknięta, a zamknięta przestrzeń. Tak w skrócie;) Kiedyś obiecałam córce komunię w nowym domu, chyba się nie obrazi jak rok się spóźnię:)))
Po stodole świetlica, ale to chyba już pisałam:)
Zachłysnęłam się wiosną ociupinkę za mocno? A skąd. Odżyłam.

Świetlica

Więc jak wygląda sprawa: otóż zanim miałabym kogokolwiek wpakować na minę;)), wypróbuje materiał na swojej stodole, poddasze zyska ocieplenie od wewnątrz. Z tego co wiem nową świetlicę „dostaniemy” jak Młyńsko ukończy swoją więc mam czas na eksperymentowanie. Korespondowało mi się w ostatnich dniach z kilkoma biurami projektowymi, które podjęły by się przygotowania projektu. Najbardziej kompetentne wydaje się jedno. Ale póki nic z kopyta nie ruszy nie będę zdradzać szczegółów. Ziemia, która docelowo miała być „osiedlem” wiejskim, a będąca w 3 klasie gruntów (co rok temu podcięło mi skrzydła wraz z wejściem w życie pewnej ustawy) stanie się poligonem eksperymentalnym Kiciora.
Najważniejsze czego dowiedziałam się na początek:

Kroki, tj. budynek testowy, ryzyko własne:
1. Muszę porozmawiać z moim projektantem czy zgodzi się na zmianę materiału ocieplenia (z multipora) w stodole na taki (ryzyko -mogę takowej zgody nie uzyskać;)):
suche wapno hydratyzowane z paździerzami i niewielką ilością cementu w proporcji ok. 1 kg wapna : 1,75 kg paździerzy : 0,1 kg cementu (maksymalnie 10% w stosunku do ilości wapna), dodać wodę – w proporcji do powyższego – w ilości 1,75 kg (l)
Gęstość (masa właściwa) tak przygotowanej masy powinna wynosić ok. 300÷330 kg/m3, czyli 1 m3 mokrej masy powinien zawierać ok.:
70 kg wapna hydratyzowanego (ang. Lime – wapno),
130 kg konopnych paździerzy (ang. Hemp – konopie),
100 kg wody
5 kg cementu.
2. Potem zgłaszam chęć zasiewu, w 2016 siew i zbiór, potem przetwarzam, ocieplam ściany szczytowe i kolankowe. Prowadzę monitoring i staram się o środki na ukończenie własnej budowy.
3. Jednocześnie prowadzić należy formalności związane ze świetlicą. Świetlica na lata 2017/2018.
Tak wygląda z grubsza plan. Kiedy świetlica powstanie Kicior rusza w świat.
Fragment korespondencji:
Dla budynków jednorodzinnych z betonu konopnego czy słomy nie są konieczne aprobaty, w przypadku budynku użyteczności publicznej musielibyśmy się rzeczywiście starać o jednostkowe dopuszczenie, z tym że nie jest długi okres oczekiwania, należałoby szybko zacząć projekt i wystąpić o ten dokument.
W przypadku paździerza konopnego do budowy ważna jest jego jakość, nie powinien być zmieszany z włóknem, a więc należy zwrócić uwagę na sam proces przetwarzania konopi- musi być fachowo przeprowadzony, a wiec ważne są dobre maszyny lub miejsce przetwórstwa.
No i sporo zależy od miejsca gdzie rolnicy będą kontraktować konopie -tzn czy będą mogli pozostawić dla siebie słomę? Proszę to sprawdzić.
Na budynek jednorodzinny wystarczy paździerz uzyskany z mniej więcej 3/4 ha konopi, wiec myślę, że dla Was potrzebna będzie słoma z ok. 2-3 ha konopi. No i najważniejsza sprawa to pozwolenie na sianie konopi, w tym roku mogą siać tylko ci którzy zgłosili to w jesieni do sejmiku Wojewódzkiego.
Koszt projektu to kwota rzędu 7-9 % inwestycji.

Konsekwentnie

Wybory 08.02 z jedną kandydaturą na sołtysa i 4 radnych, właściwie mamy komplet:) Byle drużyna była zgrana bo mamy dużo do zrobienia, a wiadomo bywa, że nie każdemu chce się ruszyć palcem. EDYCJA: Były 4 jest 6, jaka miła niespodzianka, więc ludziom zależy na zmianach:)) motywujące.
Ludzie boją się zmian, to właśnie jest największy problem, wygrzebanie ich z marazmu wbrew pozorom nie jest takie łatwe, ale myślę że warto próbować. Jutro mamy spotkanie dotyczące procedury i zasad rozliczania inicjatyw realizowanych w ramach zadania publicznego.
Odrabiałam wczoraj lekcje z zagospodarowania, omal nie zgubiłam podwozia. Nasza strona straszy jak straszyła, nie ma co pokazywać, tylko bardziej łyso się zrobiło. W połowie mostu dostałam przyspieszenia, jak tylko dostrzegłam coś siwego między drzewami, leciałam jak głupia żeby przypadkiem chodnik mi nie uciekł:) a więc od Karłowic można było:) jakoś tak cieplej na sercu się zrobiło. Ostatni raz coś mnie tak ruszyło jak dowiedziałam się, że pstrąg jest sztandarowym produktem naszej gminy:)));)

jjj

jjjj

j